Ja rozumiem dążenie do posiadania produktów wysokiej jakości w dziedzinie audio. W przypadku "kabelków" chodzi głownie o jakość wykonania, estetykę - i naprawdę to rozumiem. Jeśli cieszy - to ok. Jak ktoś daje się golić, ale go cieszy - to ok. Natomiast jak czytam o kabelku, gdzie cieńsze żyłki to do wyższych częstotliwości grubsze do niższych - i to splecione do jednej wtyczki to nie dziwi, że jest to obśmiewane, czy przewodu po tysiące, ze specjalnych stopów z domieszką kupy jednorożca zmieniają jakość ............. sygnału cyfrowego - to uważam, że powinno się to karać z racji zwykłego pospolitego oszustwa. 01010001010101 - albo przenosi, albo nie - nie da się lepiej czy gorzej, czyściej............ O ile kable maja znaczenie w dużym uproszczeniu, pod kątem grubość, prąd - tak cała reszta to majstersztyk do golenia maniaków. Ale znów - jeśli ich to cieszy? Ok.