Adi
Użytkownik-
Liczba zawartości
6080 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Adi
-
węższe zdecydowanie
-
Nie rzuca mi się, ponieważ w kwestiach dla mnie ważnych, na których się nie znam sam (czyli większości) opieram się na opinii fachowców a nie telewizji. Tej prawie nie oglądam. A jeżeli rozmawiam o fizyce jądrowej to chyba najlepiej z kimś na podium, fizykiem jądrowym. Nieprawdaż? Polityków zbyt wielu znam osobiście by wierzyć w to co mówią. Problem wspominanych szurów polega na tym, że czerpią wiedzę z bardzo mało wiarygodnych źródeł. Bezsensowne jest zakładanie, że w tylu dziedzinach w których toczą się idiotyczne zawody kto coś głupszego wymyśli, to mamy właśnie z przełomową teorią, dziś wyśmiewaną a jutro uznana i rewolucyjną. Ziemia jest okrągła, leczenia raka metodą pana Gersona nie działa, a szczepionki są doskonała forma profilaktyki. Żadne żółte napisy w filmikach tego nie zmienią, dlatego nie ma w wielu sprawa czegoś takiego jak racja drugiej strony. Nie ma sensu poddawać pod dyskusję idiotyzmów bo to nie oznacza otwarcia umysłu i poszerzania wiedzy, a jedynie głupie marnotrawienie czasu, a nie raz nawet jest to niebezpieczne. Np. jak się ludzie nie szczepią, albo leczą glejaka sokiem z magicznej wyciskarki, widza reptilian itp
-
Mrovka - stronnicze? A jak miało by być? Czarne to czarne. Co mają napisać? Czarne, ale dla niektórych mocno ciemno szare, najciemniejszy odcień bieli? Szur to określenie pejoratywne. Dotyczy każdego kto wierzy w głupoty, powiela je, udowadnia je. Niezależnie od dziedziny. Pomijam to, że raczej nie używam tego określenia. To nowomowa. Ale pasuje w wielu sytuacjach. To fakt.
-
Ktoś kto nie mając wiedzy podważa takty…… Trzymałbym się z daleka od środowisk, w których nazwanie szurem jest powodem do dumy
-
Czyli że wcześnie nie było zgonów, często nagłych, osób, które uchodziły za zdrowe, w dobrej kondycji? No ciekawe. Co do opieki zdrowotnej (służba to wojsko, policja etc.) to tak naprawdę od upadku komuny niewiele się robiło w kierunku jej zracjonalizowania (przed jej upadkiem zupełnie nic) Każdy kolejny rząd boi się głośno powiedzieć, że nie ma systemu, w którym wszystko załatwi tzw. "bezpłatna" opieka medyczna. Do tego nie ma żadnych działań jakkolwiek aktywizujących osoby starsze - te więc korkują opiekę zdrowotną już na wstępie, czyli w podstawowej opiece zdrowotnej w której rzekomo wszystko się "należy". To dla niech forma spędzania czasu. Dodatkowo od dawna oficjalna propaganda głoszona przez MZ i NFZ ma się nijak do rzeczywistości i zasad jakie sami nakładają na zakłady opieki zdrowotnej. Ostatnie lata to też nakładanie na system tylu dziwnych obowiązków, że masa funduszy idzie na programy, informatyków, księgowych. Do tego rosnący brak lekarzy i pielęgniarek powoduje drastyczny wzrost kosztów jakie ponoszą placówki medyczne na wynagrodzenia. No i profilaktyka. U nas jej nie ma praktycznie. A opinie choćby na temat szczepień potwierdzają że przeciętny "obywatel" odporny jest na wiedzę i daje się byle filmikiem ogłupić niemal w każdym temacie, a zdrowotne są w czołówce. Szur jest szurnięty ;). Wedle jakiegoś internetowego słownika: szur to osoba o radykalnych poglądach politycznych, akcentująca istnienie zagrożeń przez innych lekceważonych, niekiedy wierząca w teorie spiskowe (lub tylko za takie uznawane przez nieznającą istoty rzeczy omamioną większość społeczeństwa), wyznająca i głosząca skrajne poglądy na wiele kwestii zarówno społecznie doniosłych, jak i bardziej marginalnych (władza kosmitów czy Żydów nad światem, szkodliwość szczepionek, kontrolowanie umysłów, prawdziwy, tj. płaski, a nie kulisty kształt Ziemi, starożytna historia Lechitów itp.), zacięcie dyskutująca o nich w Internecie, niedająca się przekonać żadnymi argumentami, skłonna do dyskredytowania osób mających odmienne zdanie; słowo potoczne, o zabarwieniu negatywnym, nieco humorystycznym Trudno się nie zgodzić, a nawet wiele dodać. Przeciwstawianie się faktom w jakiejś wysoce specjalistycznej, lub wymagającej wieloletniego doświadczenia dziedzinie przez osoby nieposiadające żadnej wiedzy i doświadczenia w niej można określić dużo dosadniej, niż żartobliwym szurem. Nie wystarczyło Ci intro? 😁
-
W restauracji to może być kłopotliwe nieco.
-
Nie bardzo Cię zrozumiałem. Co tylko słyszałem? Napisałem że niektórych bo przecież nie byłem na wszystkich a tam gdzie byłem np. dla osób bez paszportu była pani z mobilnym stanowiskiem do płacenia za paliwo.
-
Jak wielu z nas zjechałem ostatni kilka europejskich krajów. No i słuchając naszych bardzo GŁUPICH rodaków jakoby tu, tam czy siam był luz a u nas jakieś obostrzenia zastanawiam skąd to się bierze. Nawet na niektórych stacjach benzynowych nie wejdziesz bez "paszportu Covidowego" do sklepu bez maski itp... Tak w Austrii Niemczech, Francji, Chorwacji........... I tylko w Polsce "wolnościowcy" zamiennie "idioci" mają wszystko w d*pie. A potem - no patrzcie lokdałny nie działajo, spisek. No nie dziłają bo niewielu przestrzega zasad. Jakichkolwiek. W Polsce poza pierwszym w zasadzie nie było żadnych lockdownów. Horror branż, które straciły najwięcej okazał się poświeceniem bez sensu bo kretyni olewający zasady, wszystko zniweczyli.
-
Na pewno zmarł na 25 innych chorób a przekupieni lekarze wpisali kowid do jego aktu zgonu. a poważnie to jak każdego, szkoda chłopa ale niestety nie on pierwszy walczący z nieistniejącą podobno epidemią, maseczkami, szczepieniami zakończył swoje życie właśnie z powodu w jego mniemaniu nie istniejącej choroby…
-
Świetna broń.
-
Oraw, ale wiarygodny ekspert zaproszony i w miarę obiektywny prowadzący to chyba podstawa rzetelnej informacji a nie nic nie wnosząca dziecinada? Nie sądzisz?
-
No jasne Irek. Nie było intencją demonstrowanie postawy kradną to ja też. 🙏
-
Poza lekkim bólem w miejscu wkłucia zero objawów. Zaraz po pierwszej dawce dostałem od żony wycisk na nartach biegowych. Po drugiej dawce również lekki i krótkotrwały ból w miejscu wkłucia. Znajomi i rodzina tak samo po Pfizerze. Kilu znajomych miało pogorszone samopoczucie po Astrze.
-
Irek. Podtrzymam. Akceptuję fiskalizację, akceptuje wydatki społeczne, akceptuje solidarność społeczną. Jednak wszystko do czasu. Czy przeniesienie działalności do bardziej korzystnego miejsca ze względów podatkowych nazwiesz tez kradzieżą - tak ludzie robią i to skutki o wiele drastyczniejsze przynosi niż nasze wszystkie "importowane" zegarki. Nie akceptuję sytuacji, że nic złego nie dzieje się oszustom na ogromną skalę i to oszustom o którzy nie są dobrze ukryci w cieniu tylko wszyscy dookoła udają, że nie wiedzą, a osoby, które pracują dużo i ciężko, na etacie czy jako mali przedsiębiorcy i nie chcą kombinować obrywają coraz bardziej. Nie akceptuję sytuacji, gdy nie zapłacenie, czy wręcz nieubieganie się o opodatkowanie mojego zagranicznego zakupu ma być piętnowane a w ty m samym czasie akceptowane i niemal powszechnie znane są metody na unikanie płacenia najbardziej oczywistego podatku dochodowego. Owszem mała kradzież, duża kradzież to zawsze kradzież. Nie wierzę jednak, że masz takie samo podejście do obrabowania staruszków z kosztowności i do zerwania wiśni rosnącej przy płocie kiedy przechodzisz obok niego. I to i to jest kradzieżą. I nie piszę, że to robisz, czy że powinno się tak robić. To temat na długą i może jałową dyskusję, ale dla mnie już dawno świat przestał być czarno-biały. Dlatego w takiej sytuacji, jak przyjdzie mi zegarek, za który nie zapłacę VATu - nie odczuwam tego jako kradzież. Nigdy nawet przez myśl nie przeszła mi "lewa" faktura czy wynagrodzenie "pod stołem". Ale kiedy listonosz przynosi mi przesyłkę, która "ominęła cło" czuje się zadowolony. Nie czuje się złodziejem. Nie jest mi z tym źle. Trudno.
-
Co do zasady Zeno zgadzam się z Tobą ale biorąc pod uwagę na co rząd wydaje pieniądze z moich podatków, a mógłby dać „na szpitale”, to w tym wypadku próba uniknięcia orżnięcia mnie jeszcze na jakiś cłach i watach nie jest przeze mnie odczuwana jako próba oszustwa. Nie zapłacenie vatu za wszystkie importowane przez kolegów zegarki to kropla w morzu nierzetelnie, nieuczciwie a czasami wręcz podle wydawanych pieniędzy publicznych.
-
Najlepszy jest dobry hotel. Z dobrą restauracją oczywiście bo gotowanie na urlopie przerasta moje wyobrażenia wypoczynku.
-
Ale zasponsorowałeś jego wstęp do emigracji
-
Dla dreszczyku emocji….
-
Z umiarem to i cukier można.
-
Z tą miętą to chodziło raczej coś innego. Miętowy papieros, szczególnie dla młodych, początkujących wydawał się mniej niebezpieczny bo przecież miętowy smaczny
-
Co tu rozwijać? Skąd pomysł że na 100 zaszczepionych 10 zachoruje? Na dzień dobry zapytanie ma się nijak do rzeczywistości. Czemu zachoruje, kiedy, w jakich warunkach. Poza tym dziś już doskonale wiemy, że wariant delta zaraża również zaszczepionych. Dlatego po co rozwijać odpowiedz na z gruntu błędną tezę?
-
Pan Bax raczy spać
-
Zinterpretować należy to w ten sposób, że jeżeli mamy wirus i wirus zabija ludzi i nie ma przeciwko niemu ratunku to rzeczywiście przechorowanie na jakiś czas zapewnia odporność także w jego przypadku. Jednak jeżeli wirus zabija i mamy szczepionkę I to szczepionkę, która bez wątpienia działa na co ostatnie doniesienia z krajów w których mamy kolejną falę przynoszą ewidentnie dowody, to pisanie i mówienie tego co mówi ten imbecyl jest po prostu niebezpieczne.
-
A i tak nie przekonasz "wolnościowca" by maskę na paszczę przywdział, i foliarza by dał się "ukuć". Brednie, fake newsy, urojenia niespełnionych naukowców to dla połowy społeczeństwa wiedza na której opierają swoje decyzje. Nauka, fakty, twarde dowody, specjaliści - to spisek. Gdzie my żyjemy?
