I to jest właściwe podsumowanie... Cieszę się, że każdy z nas miał jakiś udział w ewolucji czy to chrono czy Formmeister'a. Oczywiście co niektórzy mogą czuć się zawiedzeni, że produkcja nie była niszowa, że było tyle wersji chrono, że coś tam, że coś tam... Jest popyt, jest podaż QV zrobił dobrą robotę, życzę mu jak najlepiej i żeby jego kolejne pomysły cieszyły się jeszcze większą popularnością, a marka zdobywała coraz większą estymę.