Świetny artykuł, fajny blog - na szybko przeczytałem o Indianach - bardzo ciekawy artykuł - później sobie przejrzę resztę Na stronie wymienianej wcześniej http://www.hoplofobia.info/ są statystyki dotyczące broni w USA, przestępstw i miejsc - warto rzucić okiem. Jak znajdzę materiał z Youtube to wstawie wypowiedzi więźniów na temat broni - też bardzo ciekawe i pouczające jak recydiwiści opowiadają, że nie weszliby do domu gdyby wiedzieli, że jest tam broń. Dla tych, którzy tak piszą o tych masakrach w szkołach itd... to są miejsca GUN FREE ZONE dlatego są celowo wybierane przez idiotów/frustratów/terrorystów. Unia Europejska idzie coraz bardziej w utrudnianie dostępu do broni. Nie chcę krakać, ale jak to ma się do takich sytuacji jak z Francji gdy odbyła się masakra w klubie Bataclan, terroryście zabijali osobę po osobie...Kilkadziesiąt osób zginęło na miejscu, zanim jednostki specjalne zdążyły przygotować i przeprowadzić operację odbicia innych zakładników. Zdaniem świadków, wszystko trwało co najmniej dwie godziny... Wystarczyłoby choćby kilka osób z bronią i sytuacja zmieniłaby się diametralnie... i mam wrażenie, że takie masakry będą coraz częstsze po naszej zachodniej stronie granicy. Obywatel pozbawiony prawa do noszenia sprzętu do samoobrony (i do jego zastosowania w samoobronie), pozostaje na łasce bandytów i państwa. Tak naprawdę ograniczana jest nasza wolność - zwykłych ludzi, niekaranych, zdrowych psychicznie. Broń jest tylko narzędziem do wyrównywania szans między bandytą a ofiarą. Bandyta nie używa broni z legalnego obrotu i ma gdzieś przepisy. Kupno broni nielegalnie to nie jest problem. Także w Polsce niestety.