Chciałbym odwołać powyższy post, napisany impulsywnie, pod wpływem pierwszej "fascynacji" Panem Kowalem. Jego zakład to miejsce w którym giną części, zegarki są nie naprawiane - tylko preparowane aby wyglądały na sprawne (wydawane czasomierze są brudne, nieskręcone, rozklekotane, z nadmiarem oliwy). Sam Pan Piotr jest - to prawda - uprzejmy, jednak pod miłym wyrazem twarzy kryje się dyletanctwo, bylejakość, usługi "na odczep się". Moje doświadczenia wskazują jednoznacznie, że Pan Kowal nie jest zegarmistrzem godnym polecenia, z którym współpracy nie życzę żadnenu "zegarkomaniakowi".