Tak ostrożnie postawiłbym na lata 60. Sterczyny są dość odlotowe, wydaje mi się że gryzą się z tymi środkowymi. Nie ma na skrzyni śladów po mocowaniu centralnej korony?
Stary, ale na temat: Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz zapalić. Jeden mówi: - Zdrastwuj, kuda jediosz? - Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk - odpowiada drugi. Pierwszy na to: - Charaszo, a ja jedu iż Nowosybirska w Maskwu. Palą dalej i po pewnej chwili jeden z nich mówi z zachwytem w głosie: - Wot, k***a, tiochnika!
Późny Franke, może i wyprodukowany już po Wielkiej Wojnie? Bez numerów seryjnych. Mostek kotwicy podobny do stosowanych w zegarach Gronemanna (a ścślej produkowanych dla niego).
Sygnatury były, tylko je usunięto. Zegar wyprodukowano mniej więcej w 1920 roku. Wygląda na produkt eksportowy do Francji. Myślę, że niemieckie oznakowania nie cieszyły się tam wówczas zbytnią popularnością...
Tak się sami chwalili. Równie wysokiej jakości wykonania i w wykończeniu jak nasze zegary wagowe. Aż do samego końca. Ostatnie ogłoszenie fabryki z roku 1900.
Proszę. Tak to wygląda. Całkowita długość 42 cm. Średnica soczewki12 cm.Ruszt 122 mm x 50 mm. Zdjęcia są ze skanera, na tych niepociętych dłuższy wymiar to 30 cm. http://www.fotosik.pl/u/tarant2/album/2304153
1. Wahadło nie pochodzi od Rescha. Wahadła Rescha miały pełną mosiężną soczewkę 2. Skrzynia nie jest oryginalnym wyrobem, prawdopodobnie ktoś wzorował się na tej:
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.