Nie świeci najintensywniej, SL (zielona zwłaszcza) zdecydowanie świeci jaśniej, tylko niezależnie od wcześniejszego naświetlenia i przez cały czas. Jest zamknięty w rureczkach czy kapsułkach, przez co nie można go nanieść w dowolnym kształcie/powierzchni jak farby luminescencyjne. Wymusza to w istotnym zakresie wygląd zegarka. Promieniotwórczość jest pomijalna, czas połowiczego rozpadu H3 to 12,5 roku, po dziesięciu latach gwarantowane jest świecenie z połową mocy. SL po tym czasie może mieć się znacznie gorzej. Co do cen - nie wiem, ale chyba nie one decydują o umiarkowanej popularności H3, raczej ograniczone możliwości aplikacji.