Wygląda, że masz wszystko na wzór, tylko trzeba to trochę rozmnożyć. To też jest taki ciężki "sztuczny kamień" ? Trzeba przyznać, że ta wersja wykończeń budzi we mnie mieszane odczucia. To taki plastik po prostu. Gesso w niewielkich ilościach pojawiało się już na skrzyniach wiedeńskich w pierwszej połowie XIX wieku. Rodzaj takich sztucznych tworzyw stosował nieco później Junghans. Ale nie ryzykował występowania tych odkształceń występujących z czasem w dużych, narażonych na uszkodzenia elementach, tylko wypełniał nimi mniejsze, zamknięte profile. Moje "plajstiki" są bardzo powyginane i nic się z tym nie da zrobić.