Się z Tobą zgadzam Ze wszystkich lenzkirchowych tabel najbliższa rzeczywistości jest ta (co nie znaczy że perfekcyjna): http://www.antique-clock.com/serial.htm
Kolejny, chyba najciekawszy z dotychczas pokazywanych. Z wymuszonym biciem kwadransów (?). Sprężynowy...regulator z centralna wskazówką sekundową. Chyba sobie zasługuje na to określenie. 154 cm. Kurcze, całkiem tanio poszedł... Całkiem.
Większość ściennych Lenzkirchów do 200 + tys. miała taki papier a właściwie tekturkę. Po co ? Estetyka, dodatkowe zabezpieczenie przed przesuwaniem się na ścianie, Izolacja termiczna, przeciwkołatkowa, względy akustyczne (ale chodziki też takową mają) ?
Mały OT. Sprzedawca ze Zgorzelca.Wynalazca z Kamiennej Góry. Werk... Pomysł nie jest taki całkiem nowy, w XVIII wieku używano pistoletowy zamek skałkowy. No i darujcie ten ostatni obrazek, ale nie mogłem się oprzeć...:
Podział forniru, aczkolwiek osobliwy został zachowany taki, jaki był w oryginale (?). Szypułki rzecz nabyta i wymienialna. Na środku powinna być taka przecięta na pół, masywniejsza. Boczne zaiste jak znalazł na górę do Beckera.
A co koledzy mają zrobić ? Cofnąć się w czasie do roku 1945 i uratować archiwum w Świdnicy , gdzie bez dachu gniły przez kilka lat dokumenty z okolicznych miast ? A jeszcze lepiej powstrzymać wybuch II Wojny ? Ale czy wtedy interesowalibyśmy się zegarami z Freiburga ?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.