Szanowny Kolego Smurf. Są też osoby, które uznają zegarki Tissot i Calvin Klein za śmieci. To jeżeli chodzi o wartość samego zegarka. Ale moim przynajmniej zdaniem należy też doceniać egzemplarze, które można powiązać z historią, konkretnymi zdarzeniami, ludźmi, miejscami. To czyni je nieraz naprawdę wartościowymi, przynajmniej dla wrażliwych na szersze aspekty niż wycena koperty, mechanizmu i łańcuszka. Choćby to była i dość osobliwa historia NRD.