W zegarach smarujemy wyłącznie łożyska, w miejscach do tego przeznaczonych (większość od zewnętrznej strony płyt), bardzo delikatnie powierzchnie palet kotwicy i niektóre powierzchnie dźwigni mechanizmu bicia, tuleje itp. Nie oliwimy kół zębatych i zębników. Tak czy inaczej, trzeba wyjąć mechanizm, zdjąć wskazówki i zdemontować tarczę by to zrobić. Stosować powinno się specjalne oliwy do zegarów, są ogólnie dostępne. Oliwę nanosimy kropelkami za pomocą oliwiaków, ostatecznie może być i wykałaczka itp. Ale nigdy nie stosujemy preparatów w sprayu.
WD 40 lub czymś podobnym można spryskać bardzo brudny, zastały mechanizm, ale tylko po to, żeby doraźnie sprawdzić, czy ma ochotę działać. Potem mechanizm trzeba umyć.
No pięknie, w opisie podlinkowanego preparatu pokazano mechanizm zegarka. Nie podano tylko, ile psiknięć potrzeba...