James/Jacobus Goubert był notowany w latach 1690-1701, z pochodzenia był Francuzem (być może hugenotem, którzy licznie emigrowali m. innymi do Anglii po odwołaniu w roku 1685 przez Ludwika XIV edyktu nantejskiego).
Tak, to często spotykane "oszustwo" w sekundnikach zegarów linkowych. Pisaliśmy o tym wielokrotnie, nie wiem jednak, czy szwankująca wyszukiwarka to odnajdzie.
Sprawdź, czy spirala gongu nie przesłania liter u dołu wieszaka. Chyba jest tam "M".
Przeczuwam Muller - Schlenker.
Żeby było trudniej, jest jeszcze taki wariant, z DGC:
https://www.dg-chrono.de/uhrenwissen/weckerwerksverzeichnis/platinen-rund-545-540-mm-durchmesser/
Ja bym nie lekceważył seniorów. Jakiś czas temu, z wielkimi obawami, kupiliśmy ciotce 70+ smartfona Huawei. Po trzech dniach założyła sobie konto google, fb, skonfigurowała wszystko, zaczęła wysyłać sms-y i mms-y. Teraz ma chyba Sony, o większych możliwościach
Wszystko już było...
Patentów rodziny Brocot na regulację długości wahadła było kilka. Pierwszy, w którym jedwabną nitkę nawijaną na oś zastąpiono dźwignią i krzywką był "wewnętrzny" (1840) :
Ostateczny, wyglądał tak:
W książce 150 Jahren Lenzkircher Uhren z 2001 roku takich jeszcze nie ma. Co do okolic geograficznych - zgoda. Ale na Lenzkircha to mi nijak nie wygląda
Wiele lat temu miałem taką miniaturkę w obudowie typu lira, ze strasznie pokancerowanym werkiem. Utknęła u zegarmistrza, który ją w końcu odsprzedał komuś, kto chciał ją mieć niezależnie od stanu mechanizmu. Nie wiem czy z zyskiem, ja wziąłem tyle, ile za nią dałem. Zdjęcia mi przepadły.
Obawiam się, że w książeczce (oglądałem te zdjęcia wczoraj), jest nieco herezji. Podobnie jak w niedawno jeszcze aktywnej niemieckiej stronie ze skatalogowanymi zegarami Lenzkircha. Poukładali je "chronologicznie" wg wzrastającej numeracji, mieszając osobne numeracje serii 2Q i serii Bruckenwerk
Nie wiem "czy jest sens", ale przykłady pokazują, że tak robiono. Odsyłam do tematu o zegarach "nie Jung". Jest tam nawet tabelka uwzględniająca wszystkie wprowadzane zmiany.
Oczywiście dywagować można o zmniejszeniu kosztów produkcji, zużycia materiałów, zwiększeniu niezawodności etc. A może czasem "z nudów"?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.