Andreas, od tego są fora maniaków podróbek (które co jakiś czas czytam). Tam ludzie rozkładają Rolexy na części pierwsze, jak i ich podróbki, a największy zapaleńcy korespondują z Chinami i przekazują im swoje uwagi, na zasadzie co powinno zostać poprawione w kolejnej "edycji". Przykładowo najbardziej popularny "ceramiczny Submariner" to już siódma fejk-wersja, a jego właściciele doskonale wiedzą co jest "skopane". Część moduje co się da (łącznie z wymianą mechanizmów na całkiem udanego klona 3135), część czeka na kolejne edycje, na ten moment użytkując to, co jest dostępne na rynku. Wielu z nich to posiadacze oryginałów, którym szkoda pieniędzy np. na oryginalnego hulka do kompletu itp.