Ok panowie, bo widzę, że sytuacja wymknęła się nieco spod kontroli. 1. Pierwsza informacja jest taka, że treść wszystkich postów (bez nazw użytkowników) od "wielgachnego datownika" zostanie przeze mnie skopiowana i wysłana do osoby, która jest na IV roku studiów psychologicznych i pisze pracę magisterską na temat wpływu prowokacji na zachowania agresywne w Internecie. 2. Druga informacja jest taka, że jeżeli ktoś chce pomóc tej osobie (tak się składa, że jest moją sąsiadką) w zbieraniu materiałów do pracy, może wystąpić w roli prowokatora na dowolnym wybranym przez siebie forum. Koleżanka wyjaśni co i jak - jeżeli jest ktoś zainteresowany, na PW podam adres mailowy do dziewczyny i ona wszystkim pokieruje. W dużym skrócie wygląda to tak, że wcielacie się w rolę internetowego trolla, umieszczacie kontrowersyjny wpis na danym forum i zbieracie cięgi, po czym zebrany "materiał" wysyłacie jej do analizy (albo w postaci screenshotów, albo tekstu). Rodzaj i "natężenie" prowokacji ustalacie wcześniej z koleżanką, bo interesują ją różne typy trollingu, od chamskiego, po mniej jawny i oczywisty. 3. Trzecia informacja jest taka, że przepraszam wszystkich, którzy mogli się poczuć urażeni/wykorzystani. Jednak sam jestem po psychologii społecznej i wiem, jak ciężko czasem zebrać materiał do analizy. PS: Wiem, zrobiło się jeszcze dziwniej i mniej wiarygodnie.