Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MasterMind

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5618
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez MasterMind

  1. Kupując Visodate'a w drugiej ręce trzymałem takiego LeLocle. Zastanawiałem się chyba z pół godziny LeLocle przegrał głównie dlatego, że mam już zegarek z rzymskimi indeksami. Przy czym złoty LeLocle podoba mi się zdecydowanie bardziej niż w pełnej stali. A dekiel? Jedni twierdzą, że za dużo zasłania - z drugiej strony ta ETA poza złoconym rotorem za wiele wizualnie nie oferuje, a sam dekiel to i owszem. Trudno spotkać coś podobnego nawet w dwa razy droższych zegarkach. Gratuluję
  2. A to prawda panie Burns. Teraz pytanie z innej beczki - jesteś zadowolony z tego SDGM001? Po drugie gdzieś czytałem, że masz w nadgarstku 18,5 cm - ja mam ~17cm - na Twoim wygląda w sam raz, zastanawiam się, czy na moim nie będzie wizualnie za duży.
  3. Obawiam się, że większym problemem wkrótce będzie dostępność. Ich jest chyba 500 szt. na cały świat. A spotkać drugą osobę z identycznym rzadkim zegarkiem na ręku to pewnie miłe doświadczenie - od razu nawiązujesz kontakt i masz o czym rozmawiać
  4. Enamenel, a to ciekawa technika Ten SARW013 jest moim zdaniem piękny w swojej prostocie. Cena słuszna, ale to po pierwsze smaczek w postaci Urushi, po drugie pasek z krokodyla, po trzecie przyzwoita wodoszczelność, po czwarte 6r27 (czyli już 28,800 bph z przyzwoitą rezerwą chodu) po piąte limitka z Japonii - szansa na spotkanie drugiej osoby z tym zegarkiem na ręku w Polsce (i w sumie na świecie) jest nikła.
  5. Z albumu: Tissot Visodate

    Jeżeli kiedyś do waszych drzwi zapuka dziwny brodaty facet w szpiczastej czapce i zaoferuje wam przygodę waszego życia, a za nim wejdzie na chatę kilku nieokrzesanych krasnoludów - dobrze się zastanówcie. Można zgarnąć niezłe łupy

    © MasterMind

  6. Jeżeli kiedyś do waszych drzwi zapuka dziwny brodaty facet w szpiczastej czapce i zaoferuje wam przygodę waszego życia, a za nim wejdzie na chatę kilku nieokrzesanych krasnoludów - dobrze się zastanówcie. Można zgarnąć niezłe łupy
  7. O gustach się nie dyskutuje, ale ten Chopard tyłka nie urywa. Moim zdaniem w tej cenie jest pierdyliard ciekawszych zegarków. Tylko się cieszyć, że wypadł za duży
  8. Nie wiem, czy to pomoże, ale tutaj wymiary z klamerką. Edit - kolega ubiegł
  9. @kornel91 - gdybym mógł dać milion plusów, to bym dał. A tak jest tylko jeden.
  10. Na bank wiem, że jednym z "elementów" jest sama nazwa Marine Militare, która jest zarejestrowanym trademarkiem Panerai. Tak więc już używając samej nazwy Parnis łamie prawo.Jest to jeden z głównych powodów, dla którego na przykład na watchuseek nie możesz w dziale sprzedam umieszczać Marine Militare, bo do akcji wkraczają prawnicy Panerai Z tego czytałem, chociaż sam patent na charakterystyczny desing crown guarda w Panerai mógł już się przedawnić, za pomocą jakiegoś kruczka prawnego jest obecnie również uznawany za trademark Panerai. Patrz - Tight Seal Device. Napis Reg. Tm. na crown guardzie nie jest tam umieszczony dla picu - w przeciwieństwie do Parnisa (w Parnisie w sumie też nie jest dla picu, to jest T.M. tylko nie ich ) Czyli generalnie Panerai chroni bardziej prawo znaku towarowego/rozpoznawczego, sprytnie użyte także do ochrony dawnych patentów.
  11. Ledwo co Tisella się udało wybronić, a teraz MM gdzieś tam przemyka Parnisowa Marina może po pewnym czasie nie tyle parzyć w rękę, co wywoływać u uczulonego użytkownika wysypkę - i to nie ze względu na użytą stal. Z MM jest ten problem, że Parnis używa w niej elementów, które są nadal chronione prawem patentowym. Dlatego też ten zegarek jest jeszcze bardziej kontrowersyjny od wspomnianych homage'ów Rolexa, które takich patentów już nie łamią. Ja zakończyłbym ten temat cytując Oscara Wilde'a: “Imitation is the sincerest form of flattery that mediocrity can pay to greatness.” - czyli w skrócie - Naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa.
  12. Jak będziecie tak drążyć temat, to niechybnie i dyskomfort się pojawi. Kolega Tommaso nie dość, że przeciera szlak i daje fajny przykład, że nie tylko high-endowe zegarki się liczą, to jeszcze dla nauki gotów się poświęcić - zanurkuje z zegarkiem, ryzykując własne życie, by sprawdzić wodoszczelność. Tylko doceniać i podziwiać takie inicjatywy Dodam jeszcze, że jak się ogląda kanały zegarkowych entuzjastów to nie jest dziwnym widok kolekcji, gdzie Rolex stoi sobie obok Steinharta, czy Squale. Tisell to żadna podróbka, tylko pełnowartościowy produkt - osobiście nie zauważam kontrowersji.
  13. Dzisiaj kwarc, ale cieszący oko
  14. Wielkie dzięki Tommaso za odpowiedzi - wiele wyjaśniają 100% prawda. Ze Squale sprawa jest o tyle ciekawa, że (pomijając bogatą historię firmy), już w latach 60tych robiła takie zegarki (Model 25 Atmos): Więc ich "homage" jest mocno zakotwiczony w ich własnej tradycji.
  15. http://9gag.com/tv/p/aObvjA/ryan-reynolds-deadpool-interviews-hugh-jackman-wolverine?ref=fbl9 Dwóch dobrych aktorów: Reynolds jest chyba fanem Panerai, a co ma na ręce Jackman? PS: Najwyraźniej obaj noszą zegarki na prawej ręce
  16. MasterMind

    Orienty forumowiczów

    Ładniutki. Fajny, schludny design.
  17. Super, a jeszcze jedno - jak układa się na nadgarstku w porównaniu do Rolexa? Rozmiar ma ten sam, dekiel też zgapiony - leży tak samo, czy jest różnica?
  18. A to miła niespodzianka. Jak wrażenia organoleptyczne Tommaso?
  19. Czego powinieneś się obawiać? W zasadzie to niczego specjalnego. U mnie w rodzinie popularne jest w takim przypadku zapytanie: "Czy będziesz z tego strzelał?" Jeżeli nie, to nie ma co przesadzać. Mówimy tu o zwykłym kwarcowym zegarku dla kobiety kupionym za sumę, która jeszcze jest w granicach normy za dowolny kwarcowy zegarek - a że akurat wybór padł na Bisseta... Jestem w stanie zrozumieć - spodobał się i tyle. Podejrzewam, że oprócz wymian baterii nic specjalnego w trakcie użytkowania nie powinno wyskoczyć. Jedyne co ew. przychodzi na myśl, to trwałość złoconej powłoki i osadzenie kryształków - czy nie wypadną z czasem - ale tutaj nie oczekiwałbym tragedii. Bissetowi oberwało się po głowie głównie ze względu na naciągany szwajcarski charakter/rodowód i forsowanie go w galeriach handlowych jako rasowego Szwajcara oraz - co chyba najważniejsze - kasowanie jak za rasowego Szwajcara.
  20. OSy co raz bardziej mi się podobają. Ten w szczególności ciekawy, datownik po lewej i koronka na czwartej - super. Jaki masz obwód nadgarstka, jeżeli mogę zapytać?
  21. To nie jest tak, że każdy żołnierz w USA nosił na ręce Rolexa. Nawet nie każdy N. Seal go nosił. Chodzi raczej o zauważenie sentymentu do tych modeli wśród niektórych oddziałów specjalnych. Po drugie nawet biorąc pod uwagę wpływ inflacji na dolara, Rolex Sub nie kosztował wtedy równowartości dzisiejszych 7000$. Nie uważam też, że można porównywać jakości wykonania Subów produkowanych powiedzmy do lat 70tych do najnowszych Subów - stąd argument spinający w klamrę tamte realia z dzisiejszymi do mnie niezupełnie trafia. Niezupełnie, bo trzeba być naprawdę naiwnym, myśląc, że wydając tyle pieniędzy na dzisiejszego Submarinera, czy innego Rolexa, płaci się tylko za jakąś kosmiczną jakość wykonania.
  22. A ja nie twierdzę, że daje - nawet autor się zastanawia Podaję tylko źródło, bo to kulturalnie, a i tekst warto przeczytać Możliwe, że jest to i FF, ale w tamtym okresie Suby i FF były do siebie bardzo podobne. Nie zmienia to faktu, że Navy Seals naprawdę lubią/lubili Submarinera.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.