Do niedawna też poważałem głównie mechaniki i automaty, teraz jednak jak zacząłem nosić kwarce to głównie one trafiają na rękę. Zawsze z właściwą godziną gotowe do "akcji". I jak kiedyś nie dałbym więcej niż jakąś kwotę za kwarca, to teraz za zegarek z dobrym mechanizmem kwarcowym bardzo chętnie, a z budżetowym automatem już niekoniecznie.
Co do wieczności - stare kwarcowe seiko i citizeny pokazują, że są niemal wieczne. Lepsze mechanizmy są serwisowalne, a tańsze można po prostu wymienić.
Brakuje mi średniej półki kwarcowej, czegoś poniżej GS, The Citizen. Wiem, że jest Atessa, Brightz, Oceanus ale mimo wszystko wybór w automatach jest znacznie większy, a kwarce przez większość firm są traktowane jako tania, biedna konieczność. Muszą oferować żeby istnieć więc oferują bieda-kwarc-wersje swoich zegarków. Żałuję, że nie ma kwarcowych wersji moich ulubionych automatycznych zegarków .
Do tego mechanizmu nie ma co się czepiać, nie jest to podstawowy szajs za dolara. Jarek, myślę że nie ma co sobie na własne życzenie zawężać możliwości. Spróbuj, ponoś, jak się nie spodoba to sprzedasz dalej. Jak wpadnę do Wawy to wezmę ze sobą Octavię i Courageousa i zobaczymy czy nie zmienisz zdania, bo projekty są to przepiękne.
A jeżeli denerwuje Cię skacząca wskazówka to możesz wybrać jakąś Bulovę