Amerykanom generalnie nie ufam, szczególnie tym, dla których idolem jest Sylvester Stallone😄 Ale tu wypowiedziała się znajoma italianistka, która przede wszystkim twierdzi, że we włoskim nie ma takiego wyrazu [sic!], a po drugie że, abstrahując od rodzajnika, w liczbie pojedynczej końcówka fleksyjna -a odnosi się standardowo do rodz. żeńskiego, a -o do męskiego. Poszukałem z ciekawości, jak piszą sami Włosi i na forum zegarkowym po włosku znalazłem... "il panerista" (w zdaniu: "Il panerista è sostanzialmente un nostalgico."). Pewnie to kwestia uzusu, czyli praktyki językowej, która często ma za nic ogólne wzorce poprawnościowe. W dodatku wyraz stworzony nie tak dawno (jak na historię języka) przez fanów marki, niekoniecznie przez samych Włochów.