Jak pisał @memento mori na poprzedniej stronie, to jest względne, czy Rolex jest wart tyle czy nie, bo dobrze wyregulowana ETA w zegarku za 2k zł też ci dokładnie mierzy czas (i masz mechanika). Dla mojego taty zegarek powyżej 500 zł to fanaberia, dla znajomego 50k euro to normalna cena, bo w jego środowisku zegarki za takie ceny się nosi. Są tacy, którzy wyjmą bez problemu owe 112k za Hulka i będą się nim cieszyć, a są tacy którzy go kupią jako inwestycję (sic!), bo a nuż za 3 lata będzie chodził po 150k. Czy myślisz że osoby kupujące Renoira czy Picassa kupują go dla siebie? Może 10% z nich tak, reszta ładuje grube miliony $, czeka i sprzedaje za jeszcze grubsze miliony $.
A co do braku innowacyjności Rolexa, to sprawa bardzo dyskusyjna - takie Panerai robi takie same zegarki (pokaż komuś z ulicy gamę modeli i niech wskaże różice np. w serii Luminor😃) albo AP - tłuką Royal Oaka od 40 lat i ..... się sprzedaje świetnie. Rolx wybrał drogę ewolucji, nie rewolucji i bardzo powoli coś zmienia. A jednak to działa - widać to choćby czytając to forum 😁.