Ja już koledze odpisałem wczoraj, ale post został, ile wiem dlaczego, skasowany. Więc napiszę jeszcze raz: szkoda że dożyliśmy czasów że bez miliona emotikonek ludzie już nie wyczuwają ironii (do tego wystarczy spojrzeć na inny mój post wcześniej w tym dziale o p. Górniak). Ostatnio czytałem zapisy korespondencji pomiędzy Herbertem a Szymborską - tekst aż skrzy się od ironii, i, o dziwo, dało się tak pisać bez emotikonek. No ale to inne czasy były.
Szkoda że ironii nie zauważyłeś (i moich poprzednich postów też). Teraz, jak człowiek nie walnie prosto w oczy owych emotikonek to już ludzie nic nie łapią.
Kurcze, szkoda że nie zacytowałeś za Górniakową że w szpitalach to statyści są podstawiani za pacjentów, ona to wszystko zrozumiała najlepiej, siedząc chyba na Hawajach i ładując się pozytywną energią, bo wiadomo że to wirusa odgania. Chyba że... no tak, rozumiem, kasa się skończyła, statystów do domu odesłali, to i szpitale puste stoją. Teraz dopiero załapałem.
Ja najlepsze muzem samochodów widziałem w .... Ammanie w Jordanii. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkowo, a okazało się że trafiliśmy do samochodowego raju. Poprzedni król tego państwa kupował sobie wszystkie supersamochody jakie tylko można sobie wyobrazić. Weszliśmy do budynku, byliśmy jedynymi gośćmi, znudzeni strażnicy pozwolili mi siadać w owych samochodach, maski otwierać itd. Chyba 4 godziny tam spędziłem, w końcu żona nie wytrzymała i kazała mi już wyjść 😀.
Wiecie co, nowe auto to każdy może kupić, wystarczy że masz trochę kasy, więc nowe mnie nie kręcą. Cała frajda to oldtimery, szczególnie te fajnie zachowane. Ja przechodzę obojętnie obok najlepszych aut, ale jak widzę coś fajnego starego, to czasem pstryknę fotkę. Ot, np. w te wakacje taka Alfą się nawinęła. Wyglada jak mowa, a ten pan normalnie nią jeździ.
Najprawdopodobniej w tym modelu jest Oysterquartz 5050, zaawansowany technicznie i ładnie udekorowany mechanizm, już nieprodukowany. Podobno serwis w tym przypadku może być drogi i niełatwy. W sieci znajdziesz trochę materiałów i zdjęć.
Ktoś rozpoznaje co to za vintage model Ferrari? Ostatnio taki obok mnie zaparkował na mieście; niestety nie widziałem nazwy modelu od tyłu. Wydaje mi się że to Daytona, ale były 4-miejscowe Daytony?
Ja jestem z tych spoza, nie ze środka. Pozwolę sobie zatem zapytać jak to jest, że są dilerzy na CH24 którzy mają po kilka/kilkanaście Nautilusów np. Mając na uwadze czas oczekiwania (a przecież jeszcze pamiętajmy że oficjalnie to w ogóle tych modeli kupić nie można) to wydali, tak uśredniając, ok. pół miliona euro na inne modele żeby owe (a choćby jednego) Nautilusy dostać? I czekali kilkadziesiąt lat😃? Mógłbyś to wyjaśnić?
Tu masz logo, ciężko nosić Omegę z paskiem z klamerką Longinesa😀. Łatwiej jest z samochodami; raz znajomy chciał kupić gumy do wycieraczek do Passata - poszedł do VW, podali mu absurdalną cenę, poszedł do Seata, te same trochę tańsze. W końcu kupił w ... Skodzie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.