Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4030
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Ja dzisiaj, podczas porannej kawy, zauważyłem taką reklamę w centrum - dożyliśmy czasów gdzie reklamuje się coś czego nie można (normalnie) kupić. Ja jednak wielu rzeczy pojąć nie jestem w stanie.
  2. Ha, mieć taki garaż! Chociaż ja osobiście narzekać nie mogę, bo w miejscu gdzie mieszkam od 2 lat, sąsiad co pół roku sobie Porsche wymienia - obecnie ma 911 Turbo S - jeździ się tym rewelacyjnie.
  3. Odnośnie elektryków, to nieśmiało się wtrącę, że pierwsze samochody były ... elektryczne. Więc nie jest to technologia która powstała po technologii silników spalinowych. Załączam skan ciekawego artykułu. Zagubiona ścieżka samochodowej ewolucji.pdf
  4. Sprzedaż używek chyba staje się powoli chyba normą jeśli chodzi o AD Rolexa - nie dalej niż 2 tygodnie temu wstawiałem zdjęcie z wystawy AD z Sieny, gdzie pyszniły się 3 używki: GMT Master II, Hulk i Kermit.
  5. Nie mogę się zdecydować na kolor tarczy - mógłby jakiś szczęśliwy posiadacz wrzucić jakieś zdjęcie nadgarstkowe?
  6. To co, można zamawiać już teraz czy trzeba czekać na rozwiązanie problemów?
  7. Reverso nie jest łatwym modelem do noszenia - dlatego ja dość długo wybierałem odpowiedniego dla siebie i wziąłem DuoFace Slim
  8. Kodachrome to dobra pozycja w zalewie badziewia, szczególnie na platformach streamingowych, choć zakończenie (jakkolwiek miłe i ciekawe) jest mocno oparte na cudownej scenie końcowej z Nuovo Cinema Paradiso.
  9. Mnie wisi to czy jestem wystarczająco dobrym klientem dla Rolexa czy nie - jest mnóstwo innych zegarków które mnie interesują. Ja jestem jedynie jednym z milionów klientów i dobrze mi z tym. Ja się odnosiłem do wypowiedzi AD z forum podlinkowanego tutaj: że Rolex, aby zapobiec odsprzedaży swoich gorących modeli, będzie je sprzedawał tylko tym, którzy dużo u niego kupują. Czyli wg mnie właśnie tym, którzy odsprzedażą zajmują się zawodowo.
  10. Czyli jeśli jesteś klientem z ulicy to nawet cię nie zapiszą, wolą kogoś z historią zakupów u nich. A kto ma taką historię przeważnie? Nie przypadkiem handlarz, który kupuje jak leci wszystko z listy i potem wystawia na Chrono? Czy ja, skromny posiadacz 2 (niech wliczą żonę, będzie 3) Rolexów, jestem wystarczająco dobrym klientem? Przecież to jeszcze bardziej bez sensu.
  11. Tylko czy warto się szarpać? Czy Rolex mu nie udowodni że zegarek chodził niedokładnie bo: a) nie był zawsze w pełni naciągnięty b) powinien być odkładany raz bokiem, raz tak, raz siak itp. Facet ma w ciągu 2 lat drugi raz zegarek w serwisie. Odbierze, zmierzy, znowu mu zgubi 8 sekund, znowu odeśle. Jego zegarek, jego sprawa - jeśli chce mieć tak jak firma gwarantuje, niech się z nimi handryczy. Nie wiem tylko czy więcej go to nie będzie nerwów kosztować. Ale, jak pisałem: jego zegarek, jego święte prawo wymagać od producenta.
  12. Czekam zatem na fachową wypowiedź czego w Rolexie sprzedawanym w Polsce jest mniej niż w wersji na tzw. Zachód. A przecieżu dodatkowo u nas do tego droższe są, przez kurs kantoru pod nazwą W. KRUK.
  13. Nie jestem prawnikiem, ale sprawdź co Rolex pisze o dokładności: czy ją gwarantuje czy się nią chwali, bo to chyba dwie całkowicie różne sprawy. Jak się chwali, to możesz mu nadmuchać, bo to tylko slogan. IMHO, nie widzę najmniejszego powodu żeby admin usuwał ci konto - wyrażasz przecież tylko swoją opinię.
  14. Oczywiście, siedzą w takich np. Niemczech robią biedawersje na Polskę specjalnie. Eeeech. Dam ci przykład: moja żona pracowała kiedyś na wysokim stanowisku w międzynarodwym koncernie spożywczym produkującym także w Polsce; wiesz dlaczego smak niektórych produktów się różnił? Bo wg badań konsumenckich klienci życzyli sobie nieco innego smaku w Niemczech, a nieco innego w Polsce. A standard polskiej fabryki był taki, że przyjeżdżali managerowie z owej mitycznej zachodniej Europy podpatrywać produkcję tutaj. Odnośnie płacenia podatków - zgoda. Tylko że koncerny nie płacą nie tylko w Polsce - nie płacą generalnie w Europie, za wyjątkiem Irlandii, Holandii czy Luksemburga. Więc tu też się mijasz z rzeczywistością. Jak cię dyma pracodawca, to załóż związek zawodowy: wiem, to sama komuna i zło. Tylko sprawdź najpierw uzwiązkowienie w Niemczech czy Włoszech: zobaczysz że w tym właśnie tkwi siła wielu robotników: że mają swoją reprezentację. Najlepiej to w Polsce mieć Szwajcarię, ale na naszych, czytaj: polskich warunkach. Czyli my dymać czy kiwać możemy, nas już nie wolno. Jak rozumiem, Rolex też cię wydymał i sprzedał ci produkt gorszej kategorii. Trzeba było w Szwajcarii kupić.
  15. Mobbing wg polskiego prawa pracy musi być długotrwały 😁.
  16. Rany, jakie to polskie. Rozumiem że jeszcze chcesz wymusić na producencie zegarka z napędem mechanicznym żeby był precyzyjny jak kwarc? Miałem kieydś kolegę PŁACĘ-WYMAGAM - opowiadał jak w domu stał nad majstrem montującym półki i go musztrował. Zastosowałem przez moment, jako jego zwierzchnik, tę samą metodę w pracy - stanąłem za nim i zacząłem go kontrolować gdy pracował na komputerze. Po 5 minutach powiedział że czuje się niekomfortowo i czy mógłbym odejść. Ja mu na to: PŁACĘ-WYMAGAM.
  17. Już tu kiedyś pisałem, że chyba bym oszalał, gdybym miał sprawdzać na komparatorze chodu swoje Rolki co chwilę. No ale to kolegi Rolex i jego wybór - myślę tylko że niepotrzebnie nabawi się tylko frustracji udowadniając Rolexowi, że ich produkt nie jest idealniy taki jak w katalogu.
  18. Pewnie że nie gwarantuje: wyobrażasz sobie pozwy ze strony klientów którzy zamówili Hulka i dostaną, no właśnie co? Kermita? Czy można klienta zapisać na dany model, kazać mu czekać i po np. po 2 latach powiedzieć: „bujaj się?”
  19. Dokładnie tak jest: nikt nic nie wie, dostają co im centrala przyśle. Pytałem we Włoszech, Francji itd. Teraz nie pytam, bo ile można robić z siebie idiotę pytając o modele, których i tak nie ma? Natomiast rzeczywiście ktoś mógłby skierować sprawę owych list czy manipulowania kursem waluty do UOKiK.
  20. Jeśli taki chaos panuje w u krajowego dystrybutora Rolexa (w innych krajach zresztą jest podobnie, nie wiem tylko jak prowadzą owe "listy") to naprawdę skłaniam się ku twierdzeniu że taki kierownik salonu może dobrze dorobić, wybierając z listy osoby którym salon zaoferuje dany model, na który są takie kolejki. I podzielić się prowizją uzyskaną na rynku przy sprzedaży z drugiej ręki.
  21. Naprawdę są "listy chętnych do zakupu" poprzedzające "listy oczekujących"? To ja już chyba nie będę musiał synowi tłumaczyć czym były kolejki w PRL-u - pokażę mu to na przykładzie Rolexa🤣.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.