A to nie ty pisałeś całkiem niedawno że kupujesz markę z całą jej otoczką, tj. np. (bodajże) Moonwatcha dlatego że był na księżycu itp. ? I że to się dla ciebie bardzo liczy? Ja pisałem w odniesieniu to tzw. prawdziwości i prawilności, co szczególnie jest znaczącym podejściem wśród fanów Panerai. Nie twierdzę że duże Pamy nie są fajne, ale z przymrużeniem oka podchodzę do stwierdzeń że Pam musi być duży i masywny - bo historia itd.
Ja tam Due mam i mi się podoba. Naczytawszy się ostatnio o tzw. ‚historii’ Panerai coraz bardziej się przekonuję że więcej w tym marketingu i miejskiej legendy niż prawdziwej historii. Coś jak z zegarkami dla nurków: jak miałem Omegę Planet Ocean Big Size to byłem bodajże jedynym nurkującym z takim zegarkiem jak schodziłem pod wodę. Wszyscy profesjonalni nurkowie jakich spotkałem mieli Citizeny, czasem Seiko, a najczęściej komputery Suunto. A mnie się wydawało że co to nie będzie ponurkować z Pro nurkiem na nadgarstku.
Ja chciałbym tylko napisać że to żadna nagonka, jedynie wymiana poglądów. Albo ja jakiś inny jestem, albo teraz w internetach, jeśli masz inne zdanie, to zaraz piszą że nagonka (dobrze że nie hejt ). Przecież z zasady forum powinno być miejscem dyskusji i wymiany poglądów.
Nie chodzi o robienie sobie jaj, a o to że jak tak będziesz sprawdzać czy chodzi idealnie, to zegarek więcej czasu spędzi w serwisie niż u ciebie na nadgarstku. No ale to twój zegarek i zrobisz z nim co zechcesz. Producent zawsze ci może powiedzieć ż nie użytkowałeś zegarka tak jak on to zaleca (idealny naciąg, brak przetrzymywania go w miarę stabilnej temperaturze itp.) I co mu zrobisz?
Jak kupisz auto które wg katalogu od 0 do 100 przyspiesza np. w 7,5 sekundy, a twoje będzie przyspieszać w 8,5 sekundy, to też je oddasz do serwisu? Staram się zrozumieć rozczarowanie kolegi; że drogi zegarek świetnej firmy nie chodzi idealnie, ale c’mon. Chyba bym oszalał, gdybym sprawdzał każdy swój zegarek jaką ma odchyłkę codzienną. No ale nasz klient, nasz pan - jest obietnica precyzji chodu i jest gwarancja - sprawdzaj. Ale co zrobisz jak wróci i znów nie będzie chodzić idealnie? Znowu do serwisu oddasz?
Moja żona ma dokładnie taki sam model. I wiecie, co jest najlepsze? Chciała automat, żeby nie pamiętać o nakręcaniu; no i ma automat, ale jak założy inny zegarek, to zapomina że wtedy ten jej przestanie chodzić. I tak w kółko: albo ja jej dokręcam, albo jej wkładam do rotomatu. Chyba jednak dla kobiety kwarc jest najlepszym rozwiązaniem .
Nie próbują sprzedać, tylko mają na na nadgarstkach. Mam zajęcia na jednej uczelni i wczoraj, na rozpoczęciu roku, pojawił się facet, który miał tego Nautilusa. Facet podjechał Maserati, więc z założenia nie przyjąłem, że to co ma na nadgarstku to taki bubel. Podszedłem i zapytałem o tego Nautilusa. Było dość ciemno, a ja naiwny, zobaczywszy PP, pomyślałem że warto przymierzyć.
Gdybym miał więcej czasu to pewnie bym się zorientował. Ale właśnie sprawdziłem tego gościa przez znajomego: to Turek i niestety, potwierdził stereotyp że stamtąd wiele podróbek pochodzi. BTW, siedzę właśnie na spotkaniu w szkole syna i na nadgarstkach wieku rodziców albo Rolexy, Pamy albo IWC. U mam sporo Rolków i Cartierów. Tu akurat mam pewność że to nie tanie podróby, choć teraz 3 razy obejrzę zanim wrzucę jakieś nowe zdjęcia :-).
Wstyd mi się zrobiło, bo dopiero teraz, po waszych uwagach, spojrzałem chłodnym okiem na zdjęcia. Postaram się na drugi raz takiej wpadki nie zaliczyć. Ale dobrze, że są tu tacy którzy potrafią szybko takie babole wypatrzyć.
Myślisz że to fake? Miałem tylko minutę żeby go obejrzeć, przeszła mi przez głowę myśl „a co jeśli?” ale naprawdę nie wiem. Gościa spotkałem pierwszy raz w życiu.
Hmmm. Wciąż się nie mogę przekonać do Nautilusa. Oczywiście, to jest fajny zegarek itd. ale w tej cenie wybrałbym coś innego. A jeśli miałbym zapłacić cenę z after market (a ten model jest właśnie z after market) to zdecydowanie wybrałbym już za tak duże pieniądze inny model PP.
Cartier mojej żony, zakupiony jako używany tu na forum od Akisma kilka lat temu. Wg sprzedawcy ten model produkowano w latach 2002-2003. Pierścień to złoto, a nie złocenie. Werk to modyfikowana Eta. Tyle o nim wiem. Pasek produkcji Filipa .
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.