Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Nie będę polemizować z twoim poglądem co wypada a co nie, gdyż każdy z nas może mieć inne zdanie. Niemniej, wierz mi, że w salonach RR klienci także pytają o cenę (i teraz i kiedyś). Wierz mi że dla RR nie byo także kiedyś problemem wysłanie modelu do najgorszego satrapy, o ile tylko zapłacił. Ja np. kiedyś, dawno temu myślałem, że takie szwajcarskie banki to najwyższy poziom obsługi, przyjmują tylko wyselekcjonowanych klientów itd. Wyprowadził mnie z tego błędu jeden z moich byłych szefów, który lata pracował w bankowości prywatnej w kraju Helwetów. Liczyło się tylko ile deponowałeś na koncie. Baroni narkotykowi, afrykańscy watażkowie, szemrani handlarze bronią z Bliskiego Wschodu - wszystkich obsługiwano z atencją i skakano przy nich, jeśli tylko deponowali miliony na koncie.
  2. A jak odwiedzasz kilka salonów szukając czegoś dla siebie, to w jaki sposób pamiętasz potem w domu cechy danego zegarka? Zapisujesz sobie w notatniku przy sprzedawcy (to jest bardziej eleganckie niż robienie zdjęć?) czy masz tak fenomenalną pamięć że potrafisz zapamiętać jak dane modele wyglądały podczas przymierzania? Ja zawsze się pytam w salonie czy mogę zrobić zdjęcie. Raz w Jaegerze pani sama zaproponowała żebym sobie zrobił zdjęcia porównawcze modeli które przymierzałem, żebym później mógł sobie sam porównać w domu na spokojnie.
  3. A co zdrożnego jest w robieniu zdjęć? Salon PP zabrania? Przy droższych zegarkach się nie powinno?
  4. A zapisy obowiązują na inne modele oprócz tych co zawsze w PP, tj. Nautilusa i Aquanauta? Bo to trochę dziwne.
  5. A nie prościej do nich samemu zadzwonić i zapytać?
  6. @pisar: Jeśli były Nautilusy i Aquanaut choćby tylko do przymierzenia to widziałeś święte Graale Patka. Tych modeli od lat nie ma w butikach, nawet do pokazywania (byłem w ciągu ostatnich kilku lat od Paryża po Nowy Jork i nigdzie nic). Nie żeby np. we mnie one jakieś szczególne wzmożenie budziły, ale zawsze warto coś tak rzadkiego obejrzeć/przymierzyć. Tak więc kto może, do Patka!😀
  7. Amazon Włochy. Od razu dodam że Amazon tutaj dominuje na rynku zakupów online, a podczas pandemii to już pozamiatał rynek całkowicie. Dostawa trwa max 3 dni. Książka jest niezła, choć przejrzawszy wstawiane tutaj reklamy przez kolegów mogłaby być jeszcze lepsza😀. No i za tę cenę (każdy tom ok. 90 euro) wydawca mógłby się postarać o lepszy papier i twarde okładki.
  8. A ja myślę że to fajna możliwość obejrzenia wspaniałych czasomierzy. Nie wiem oczywiście jaka jest oferta w butiku w stolicy i poziom jakości obsługi, ale do PP zawsze zajrzeć warto. Ja u siebie (Włochy) często zaglądam (teraz niestety sklepy stacjonarne są zamknięte) i zawsze spędzam tam miło czas - obsługa jest świetna i zawsze chętnie pokazują wszystko co mają.
  9. Kilka przykładów z tomu I: I z tomu II:
  10. No i spodobała się, druga część przyszła. Wg mnie jeszcze lepsza od pierwszej.
  11. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Keith Richards - przedstawiać chyba nie trzeba.
  12. Gratulacje, a szczególnie napisu Reverso zamiast Jaeger Le Coultre na tarczy, to fajne nawiązanie do historii modelu. Aż wyjąłem swojego Tribute żeby te wersje porównać🤪.
  13. Bardzo ciekawe porównanie, zwróciłeś uwagę na wiele szczegółów o których nie wiedziałem. Obejrzawszy ten film odniosłem wrażenie (pewnie subiektywne) że o wiele fajniejszym, ciekawszym i lepszym użytkowo zegarkiem jest Moon😄.
  14. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Na Netfliksie dostępna już jest czwarta seria "The Crown", więc pytanie co nosi na zamieszczonym zdjęciu Lady Diana?
  15. Taka książka dzisiaj przyszła. Jak się spodoba, to dokupię drugą część 1960-2000. Drogie to, ale chyba warto. Jak przejrzę, to powrzucam ciekawe reklamy.
  16. Oj wierz mi, że nie pracują "w imię szeroko pojętej idei", pracują dla pieniędzy jak inni + dla władzy, jeśli już owe pieniądze mają. Pracowałem z managerami zarabiającymi miliony, którzy rozliczali espresso z delegacji bo uznali że nie będą płacić za coś co może kupić im firma. Byłem też świadkiem negocjowania kontraktu członka zarządu, który uparł się że nie odpuści podwyżki rzędu tysiąca zł na miesiąc (należnej pracownikom w ramach czegoś tam). Facet zarabiał kilkaset tysięcy miesięcznie, btw.
  17. Nic ci nie insynuuję, po prostu raczej trudno uwierzyć że ktoś tak powiedział. Skoro twierdzisz że tak było, to ok. Easy, nie napinaj się tak.
  18. Też jakoś mało mi się chce wierzyć, że ktoś by tak wprost to powiedział klientowi.
  19. Chodzi ci o wytwórnię? Jeśli tak, to moja płyta wydana była przez EMI Italia.
  20. Ja zakupiłem gramofon w czerwcu i szybko buduję kolekcję płyt. Znalazłem fantastyczny sklep z używkami, kupuję tam głównie niesamowite japońskie wydania z lat 70 i 80’tych. Jakość jest fantastyczna, potwierdził to zresztą mój szwagier, który pracował do niedawna przy produkcji płyt winylowych i stwierdził że te ‚japończyki’ są ekstra. Np. coś takiego (1977 rok i ani jednej ryski!): A ostatnio taki sentymentalny zakup (oryginał, włoska edycja, choć jakość niezbyt dobra).
  21. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Chyba Sky-Dweller w stali.
  22. No była, była, ale ja nie zauważyłem za pierwszym razem, być może ze wzrokiem słabo. W tym przypadku akurat to powinno pomóc koledze wymienić produkt (miejmy nadzieję). Czasem człowiek wstawi zdjęcie nadgarstkowe zegarka a dowie się że w tle, 200m dalej widać sąsiadkę pod prysznicem 🤪. Jakby tu był zespół detektywów-tropicieli.
  23. Zawsze mnie fascynuje tu na forum umiejętność dostrzegania szczegółów na zdjęciach. Kiedyś jakiś kolega wrzucił zdjęcie zegarka i gdzieś w tle pojawił się ledwie widoczny gramofon. I rozpoczęła się dyskusja jaki to fajny sprzęt ma. Ostatnio w wątku Omegi kolega wrzucił zdjęcie nowego nabytku a ktoś zauważył (chyba w makro) że wskazówki są pokryte nierówno lumą. Czasem to aż strach zdjęcie wrzucić, bo się człowiek dowie tylu rzeczy😄.
  24. Ja 17 lat w Polsce z Włochami pracowałem, a teraz wśród nich mieszkam. Oj wierz mi, czasem można się zderzyć ze ścianą i w pracy nie jest łatwo. Wyobraź sobie że (szczególnie teraz) musisz pracować online a założenie internetu tutaj trwa od dwóch do czterech tygodni (nawet sobie nie wyobrażam ile na takim południu). Idziesz ulicą, a tam kolejka do poczty na 100 metrów i stoją ludzie (w tym młodzi także!) żeby .... rachunki za telefon czy telewizję kablową opłacić. Jak ich spytasz czemu przez net tego nie robią to zrobią wielkie oczy i będą zdziwieni że tak można (oczywiście tak też płacą, ale większość nie). To jest też kraj mocno zmaskulinizowany, tutaj dopiero pokolenie kobiet teraz ok. 30/40 lat jest pierwszym które masowo pracuje, wcześniej kobiety siedziały w domu i dzieci wychowywały. Moja żona jako prezes pracuje w środowisku gdzie jest jedyną kobietą na tak wysokim stanowisku w swojej branży. Jedyną! Do tego wszyscy są starsi od niej i traktowali ją jak idiotkę-kobietę, to tego z jakiejś dzikiej Polski.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.