Jeśli ktoś chce kupować zegarki jako inwestycję, to chyba nie to forum . No ale powiedzmy, że się na ową "inwestycję" decydujesz. Kupujesz, załóżmy Rolexa za 30 tysięcy zł (np. DJ, żeby był w miarę łatwo dostępny). Za np. 5 lat decydujesz się go sprzedać. Za ile pójdzie? Za 26 tysięcy? Nie więcej. Do tego dolicz inflację i ew. wzrost kursu euro, bo w Polsce ceny są indeksowane do euro, a jeśli jeszcze np. wyślesz go na przegląd po tych 5 latach, to nikt ci ceny przeglądu przy sprzedaży zegarka nie zapłaci (nabywca powie ci, że nie trzeba było serwisować, twój koszt). Ot, taka to inwestycja. Jak Ci się uda kupić Daytonę albo niebieskiego stalowego Sky-Dwellera w cenie katalogowej, to rzeczywiście możesz zarobić przy odsprzedaży - ale najpierw je dostań . Oczywiście, jeśli myślisz że sprzedasz te modele od razu w cenie jaką widzisz na Chrono24, to powodzenia. Popatrz dokładnie, jak długo niektóre ogłoszenia wiszą. Na ogólnodostępnym Roleksie nie stracisz przy odsprzedaży, ale inwestycją bym tego nie nazwał.