Gdzie ja napisałem że nic nie robi? Napisałem że więcej mówi niż robi. Oczywiście że jego niektóre pomysły wchodzą w życie, oczywiście że są rewolucyjne, ale sprawdż dokładnie ile z nich NAPRAWDĘ zostało wdrożonych. Np. taki Hyperloop - okazuje się że już go porzucił. Albo owo Boring Company - już się chyba mu to też znudziło.
Tesla - niby rewolucyjny produkt, ale firma jeszcze zysku nie przyniosła. Żyje dzięki temu że inwestorzy ślepo wierzą że kiedyś to będzie dochodowe przedsięwzięcie. Jak się w końcu Niemcy wzięli za elektryczne samochody (vide: Porsche Tycan), to ich produkty zjadają Teslę S na śniadanie. Jeździłem Teslą: no fajny, elektryczny itp. ale jakość wykonania woła o pomstę do nieba za takie pieniądze. Gdzie jeździ najwięcej Tesli w Europie? Ano w Norwegii, bo... rząd dopłaca spore pieniądze do każdego modelu. Zabierz dotacje i zobaczysz ilu prawdziwych miłośników marki się ostanie. No i jeszcze pasztet z autopilotem. Tesla wciaż sprzedaje samochody z pełną autonomią, która wymaga "tylko" odpowiedniego programu, a ten nie istnieje. Ostatnio, po latach opóźnień, premiera zapowiadana była na ten rok i miała doprowadzić do uczynienia z samochodów Tesli kur znoszących właścicielom złote jaja. O spełnieniu tych zapowiedzi nie ma co marzyć, bo wbrew opiniom wyznawców, Tesla nie jest liderem w pracach nad autonomią jazdy, ale wlecze się w ogonie.
https://www.latimes.com/business/la-fi-hy-musk-subsidies-20150531-story.html
Facet owszem, pomysły ma rewolucyjne - pytanie ile z nich napradę zrealizował. Poczytaj o tym jak naprawdę ów libertarianin żyje z dojenia amerykańskiego rządu za pomocą dotacji.
Gdy pracowałem w finansach, o takich firmach jak Tesla mawialiśmy: zyski nasze, straty wasze.