Mieliśme taką samą dyskusję gdzieś na forum kilka tygodni temu chyba.
Powiedzmy że bardzo chcę np. Nautilusa. I powiedzmy że tak go chcę od razu że jestem w stanie zapłacić za niego cenę na rynku wtórnym (i powiedzmy że dostaję praktycznie nowy model). Inne modele PP mnie (na razie) nie interesują. Jeśli PP mnie 'zmusi' do wydania sporej kasy na coś czego nie chcę żebym dostał co chcę, to na cholerę mi historia zakupowa, skoro wydam mniej na coś co finalnie chcę kupując tylko Nautilusa? A jeśli zbuduję sobie historię zakupową i łaskawie dostąpię do zaszczytu zakupu Nautilusa, a za kilka lat zachce mi się np. Aquanaut, to od razu mi go dadzą czy znowu każą hisotrię budować, niejako od nowa? To tak jak kupowałem szezląg LeCorbusiera do domu (toutes proportions gardées) i powiedzialiby mi, że jeśli chcę ten mebel, to mam wydać kupę kasy na inne meble żeby dostać ten upatrzony (kupiłem od razu, bo nie ma zapisów). Dla mnie to nie ma żadnego sensu, ale ja nienormalny jestem chyba.