Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4115
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Zawierasz kontrakt i nie analizujesz dokumentów? Wow.
  2. Popadasz w skrajności, podając taki przykład - ze mną tak łatwo się nie da 😂. Ja pisałem o tym że pisałeś o stereotypie, a wg mnie to nie ma znaczenia kto jakim samochodem jeździ. Żeby podpisać umowę, to się dokumenty analizuje, a nie patrzy na czyjś zegarek czy samochód.
  3. No znowu nie wiem czy ja znam język polski wystarczająco, bo chyba źle się wysławiam. Piszę że na podstawie mojego przypadku można wysnuć taki wniosek. Ktoś inny napisze co innego. Mnie chodzi o stereotyp: bogaty prezes chodzi w drogim zegarku i jeździ drogim samochodem. Czy uważasz to to zawsze działa? Chyba że naprawdę w Polsce tak, skoro mnie ostatnio nie obsłużono w Roleksie (nie byłem w garniturze).
  4. Wyobrażam sobie, bo prezes banku w którym pracowałem jeździł prywatnie Fiatem Grande Punto. Ja nie wiem jakich ty prezesów spotykasz, ale ja spotykałem takich jeżdżących Rolls-Royce’ami i takich przyjeżdżających (prawie) Fabią. Dam może przykład: jeden z dystrybutorów produktów firmy gdzie szefuje moja żona ma flotę Lamborghini. Drugi jeździ Lancią Lybrą. Nadmienię, że firma tego pierwszego jest na granicy bankructwa, a drugiego działa całkiem nieźle. Zapytałem właśnie żonę, czy dla niej ma znaczenie jakim autorem przyjedzie do niej kontrahent podpisywać umowę (na miliony euro). Powiedziała żebym się puknął w głowę. Tak więc…. To co piszesz przypomina mi sytuację gdy audytowaliśmy portfel leasingodawców i pewna firma handlująca częściami miała dwa biura w jednej lokalizacji. Jedno zwykle, drugie absolutnie wypasione, pełen luksus. Właściciel tłumaczył nam że musiał mieć takie (drugie) wypasione biuro dla…. klientów z Rosji i Ukrainy - dla nich bez super fury na podjeździe i luksusów w biurze biznes nie był zbyt wiarygodny. Ilu ja się takich ‚prezesów’ w super furach naoglądałem, co to potem dział windykacji się nimi zajmował. Dodam, że piszę ze swojego doświadczenia, żeby mi znowu ktoś nie pisał że świat wygląda inaczej. Pewnie że wygląda, ale nie cierpię stereotypów że kontakt należy podpisać mając drogi zegarek na ręku i wysiadając z drogiego auta. Myślałem że w Polsce z tego wyrośliśmy.
  5. Ja piszę na podstawie swoich obserwacji - 17 lat w wielkim banku i przez te 17 lat jeden członek zarządu miał Suba (a i tak to był model vintage po ojcu); prezes nosił np. Mont Blanca. Odnośnie Włoch - no przecież piszę że głównie noszą na niższych stanowiskach - powtarzasz to co piszę. Właściwe całą twoją wypowiedzą potwierdzasz to co napisałem.
  6. Napisałeś coś, czego ja nie chciałem napisać wprost 😁.
  7. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Na świecie są 24 strefy czasowe. Mając na uwadze, że Rolex GMT może pokazywać czas w 2 strefach czasowych (można także czasowo sprawdzić czas w trzeciej), Diego pokrył maksymalnie stref sześć. Może miał tyle domów/członków rodziny/kochanek na świecie w tych strefach 🤣?
  8. To może ja od siebie dodam, że Rolexy o wiele częściej noszą osoby na niższych niż te na wyższych stanowiskach. Ci na wyższych, wg moich obserwacji, często mają tanie zegarki na nadgarstkach, jeśli w ogóle coś mają. Gdy pracowałem w banku, to członkowie zarządu mieli zegarki o wiele tańsze niż ich podwładni. Teraz uczę wielu prezesów i często mają ... smartwatche. A jeśli mają Rolexa, to najczęściej vintage, kupionego w latach 80 lub 90-tych, kiedy byli jeszcze na początku karier. Za to pracownicy średniego szczebla (szczególnie finansów) - tu już widzę mnóstwo drogich zegarków. O czym to świadczy?
  9. Pisaliśmy już tu o tym. To po prostu postrzeganie Rolexa jako marki luksusowej i drogiej. Chyba w innych dziale pisałem że gdy miałem Lange na nadgarstku to ludzie mówili że ładny i elegancki, ale z Rolexem na nadgarstku to słyszałem że luksus i prestiż.
  10. Oj ludzie, ludzie. Pisałem że MOIM ZDANIEM Daytona na pasku nie wygląda dobrze i że kolega nie będzie zadowolony. I co, jest zadowolony? A każdy niech nosi jak chce.
  11. A pisałem żeby sobie dać spokój. Ale od razu odezwał się chór znawców mówiących że Daytona na pasku to taka fajna jest.
  12. U mnie, jak zacznie padać, to pada bez przerwy przez miesiąc albo i dłużej - często bardziej niż w Polsce. I właśnie dlatego że pada, to auto sporadycznie biorę na myjnię, bo za chwilę i tak to wszystko szlag trafia. No ale my mamy służbowe, ono ma nas wozić z punktu A do B, nikt się nie przejmuje czy błyszczy czy jest lekko zabrudzone (nie brudne).
  13. No wiesz co, dzieciom odmawiać 😁? Tatuś sobie auto kupił 😂. Trzeba było sobie kupić Morgana jak mój sąsiad - wtedy byś sam jeździł i nikt by ci nie świnił w aucie. A’propos mycia: myślałem że z tym myciem raz lub dwa w tygodniu to są żarty, ale widzę że niektórzy tak mają na serio.
  14. Zacząłem oglądać „Dżentelmenów” na Netfliksie. Niby wszystko to już było w filmie, ale ogląda się świetnie. Czysta rozrywka. I oczywiście oglądać należy tylko i wyłącznie w wersji oryginalnej z (napisami lub bez), bo lektor zabije ogromną przyjemność ze słuchania języka jakim się bohaterowie posługują - od wyrafinowanego angielskiego po cockney’a. Edit: w odcinku numer 2 mamy wątek zegarkowy.
  15. @Autor1984 a masz ten wielki wysuwany ekran z tyłu do oglądania filmów czy czego tam przez pasażerów? @Autor1984 a masz ten wielki wysuwany ekran z tyłu do oglądania filmów czy czego tam przez pasażerów?
  16. Super auto, pewnie się super jeździ. Jeśli chodzi stylistykę, to nawet bym przełknął. Ale ten tablet w aucie za takie pieniądze to jest jakiś żart. On w ogóle wydaje się tak osadzony jakby był krzywo i go jakiś robotnik na bani montował.
  17. Wszystko już było, hihil novi sub sole.
  18. Zaoszczędziłby sporo kasy kupując na wtórnym (nawet z bardzo dużym przebiciem) zamiast wydawać 400k na inne zegarki. No ale co kto lubi.
  19. Ale u nas na forum (chyba) mówimy o zapisach i ew. z nich rezygnacjach, a nie o wydawaniu fury kasy zanim się dostanie to co się naprawdę chce - to jednak różnica.
  20. Sam nie wiem co o tym myśleć, ale gość chyba sam się idealnie opisał: idiota. Latami kupował coś czego nie chciał żeby dostać to co chciał, a przecież za wydaną kasę na rzeczy (których w sumie nie chciał) mógł kupić nawet kilka sztuk wymarzonego modelu który chciał. No chyba że to zmyślona historia, bo aż ciężko uwierzyć że można być tak naiwnym (i tak łatwo szafować dużymi pieniędzmi).
  21. Ja pamiętam jak do nas Coetzee na spotkania uniwersytecie przyjeżdżał - był przyjacielem naszego wykładowcy od literatury kolonialnej. To były czasy gdy był jeszcze mało znany i można sobie było z nim spokojnie pogawędzić przy kawie. Ach, stare dobre czasy.
  22. Przede wszystkim, ja na tym zdjęciu widzę przyrząd pracy jak dla Predatora, a nie zegarek.
  23. W ogóle nic mi nie chcieli pokazać, nawet zegarków z napisem "w celach wystawowych". Na drugi raz ubiorę krawat - wiadomo że klient w krawacie jest mniej awanturujący się. Nawet jak krawat plastikowy i garnitur z sieciówki. Niby lata mijają, a niewiele się zmienia w podejściu do klienta w Polsce. Albo ja taki pechowy jestem.
  24. Jak znajoma kupowała w Kruku Rolka w weekend i powiedziała mi cenę, to też właśnie o oscylatorze pomyślałem. Może trzeba sprawdzić czy Bagsik lub Gąsiorowski nie są udziałowcami Kruka?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.