Gdzieś czytałem, że jeśli wszystko zgromadzimy na jednym lotnisku, to zmasowany atak rakietowy załatwi nas na cacy - ale ja się nie znam, niech się znawcy wypowiadają. Przypomnę tylko nieśmiało, że Baranowo miało od początku być lotniskiem cywilnym, drugim Dubajem; ba, co tam Dubaj, pobijemy! Dopiero jak zaczęto zadawać pytania że to się nie spina, to nagle bracia Wildt razem z Horałą wyskoczyli jak Filip z konopii z lotniskiem dla NATO.
Dobra, koniec wypowiedzi, wracam do serów.