Obejrzałem ten serial dwa tygodnie temu. Owszem, zdjęcia ładne, ale to wszystko. Fabuła wręcz idiotyczna, pełna dziur i nielogicznych scen. Np. Forst idzie do pewnej fundacji, tam jest napadnięty, w jakiś dziwny sposób wydostaje się z opresji i …. następnie widzimy jak nigdy nic przez dwa czy trzy odcinki napadnięty policjant nic nie robi odnośnie tego co tam się stało. Dlaczego? Sceny i postaci (np. Jerzy Rogalski), które w zamierzeniu twórców miały być przerażające, są wręcz groteskowo śmieszne i bardziej żenujące niż straszne. Tak naprawdę jedyne co mi się podobało to ścieżka dźwiękowa z piosenkami Cigarettes After Sex.
Przy okazji, zwróciliście uwagę na to w jaki sposób, za pomocą nowych kamer są kręcone ostatnimi laty filmy i seriale? Jakieś 10-15% ekranu z góry i dołu jest nieostre, jedynie środek jest. Dlaczego tak jest? Mnie to okropnie denerwuje. Tyle lat rozwoju branży kinematograficznej i nagle okazuje się że oglądam nowe dzieło, gdzie część obrazu jest nieostra. Nie potrafię tego pojąć.