Dzisiaj w końcu trafiłem do AP. Odkąd zamknęli butik przy ulicy, ciężko do nich trafić. Najpierw poszedłem tam gdzie skierowała mnie strona internetowa, a tam, w miejscu trudnym do znalezienia (gdzieś na piętrze, bez żadnych oznaczeń, niby jest ich siedziba, ale stamtąd….. skierowali mnie do innego miejsca (także całkowicie niewidocznego i nieoznaczonego od strony ulicy). Miejsce ciekawe, bardzo przestrzenne - taki duży salon z tarasem, barem itp. Długo tam siedziałem, bo ponad godzinę. Pani była sympatyczna, choć trochę wciskała marketingowej ściemy. Ogólnie obsługa przyjemna - w środku pusto, byłem jedynym klientem przez cały czas. A zegarki? Ciekawe, ale wciąż nie mogę się jakoś przekonać do AP, oprócz oczywiście podstawowych modeli RO. Po kilku latach przerwy nieco mniej krytyczny jestem wobec Code, ale to wciąż nie moja bajka. Żadnych list, trzeba sobie na zakup zasłużyć, a najlepiej być już klientem, wtedy może coś znajdą. Na moje pytanie jak zostać pierwszy raz klientem (błędne koło) pani już od koniec spotkania serdecznie się roześmiała i powiedziała że czasem po prostu coś przychodzi i wtedy dzwonią do “zainteresowanych” klientów i trzeba szybko podejmować decyzję. Umówiliśmy się, że na razie zaproszą mnie na jakiś event. Pożyjemy, zobaczymy.
Aha, ja wlazłem tak prosto z ulicy, ale preferują umawianie na konkretne godziny.