Panowie, może to idiotyczna sprawa, ale nie jestem pewien, więc zapytam. Wczoraj przypadkowo, gdy wyciągałem coś z bagażnika, jeden z elementów jakie tam miałem zahaczył o rączkę gaśnicy (mam ją z boku w takiej wnęce z siatką. Gaśnica się uruchomiła i trochę proszku z niej wyleciało. Czy taka raz użyta (tylko trochę) gaśnica nadaje się już do wymiany, czy też mogę ją dalej wozić i w razie czego zadziała? Pytanie idiotyczne, ale nie wiem czy mam kupować nową.