Lubię Eposa, ale jest kilka problemów z tym modelem. Pierwszy to zbyt obficie zdobiony Unitas, który nie pasuje do pilota. Może do jakiegoś eleganta, ale nie tutaj. Po drugie, dziura - ona jeszcze bardziej kłuje w oczy. Na plus zaliczyłbym zabawy sekundnik i prawdopodobnie cenę zegarka. Obecnie trwa jakaś dziwna wyprzedaż Eposa na allegro, również nowej kolekcji.
Lubię Seiko, ale nie na tyle, by za zegarek wart $200 dać ponad 2000 zł. Pozycjonowanie Monstera w średnim segmencie to dowcip dekady. Jego miejsce jest dokładnie tam, gdzie znajduje się Orient Mako i SKX, czyli entry.
Mi również, ale gdy pomyślę, że będzie kosztował dobrze ponad 2000 zł, mam ochotę się roześmiać. Ten zegarek, niezależnie od tego, czego by w środku nie miał, nigdy nie będzie wart tej ceny. Pomyśleć, że sprzedałem 2nd gen za niecałe 500 zł. Nowy Monster kosztuje więcej niż Sumo! Paranoja.
Zakładając, że nie miałbyś ograniczeń finansowych, co dalej byś kupił? Widzę, że budujesz kolekcję w oparciu o średnią półkę plus coś z premium. Taka będzie strategia, czy może "zobaczymy"?
Wygląda na to, że jeszcze nie łapiesz się do klubu 50000+, ale w takim tempie, od razu trafisz do klubu 100000+. Wyczuwam spory sentyment do vintage. Mam tak samo. Szczególnie udał Ci się Rado.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.