Tutaj macie fajnie opisane - długi ale ciekawy artykuł https://ch24.pl/dzieje-zegarmistrzostwa-ochrona-antymagnetyczna-w-zegarkach-czesc-1/
I wzmianka w pewnym momencie o dodatkowym elemencie koperty
Cyt:
Wróćmy jednak do nowych sposobów radzenia sobie z magnetyzmem w zegarkach.
W poszukiwaniu alternatywnych rozwiązań, producenci nie ograniczali się wyłącznie do eksperymentowania z nowoczesnymi materiałami, z których były zrobione części mechanizmu. Równolegle, trwały prace nad stworzeniem konstrukcji, która chroniłaby cały mechanizm przed działaniem pól magnetycznych. Jednym ze sposobów okazała się dodatkowa koperta z miękkiej, antymagnetycznej stali. Istniało wiele pomysłów na to, w jaki sposób przy wykorzystaniu miękkiej stali można ochronić mechanizm. Tym najbardziej popularnym było zastosowanie dodatkowej, wewnętrznej koperty osłaniającej werk. Skuteczną ochronę antymagnetyczną tworzyła też koperta w całości zrobiona z miękkiej, antymagnetycznej stali. Jednak w przypadku tego rozwiązania pojawił się pewien problem: taki materiał szybko korodował, więc koperta musiała być dodatkowo pokryta niklem.
Pod koniec lat 40. XX wieku konstruktorzy z firmy IWC zdecydowali się na zastosowanie dodatkowej, wewnętrznej koperty zrobionej z miękkiej, antymagnetycznej stali. W tamtym czasie była to zupełnie nowa koncepcja, a przetestowano ją na legendarnym już dziś modelu Mark XI, stworzonym dla brytyjskiej Royal Air Force (był oficjalnym zegarkiem pilotów RAF do początku lat 80. XX wieku). Wprawdzie koncepcja dodatkowej koperty była nowa, lecz teoria, na której się opierała nowością już nie była. IWC wykorzystał tzw. klatkę Faradaya wymyśloną i skonstruowaną w 1836 roku przez angielskiego fizyka Michaela Faradaya.