Stwierdziłem, że jedno auto duże i jedno małe to dobre połączenie. Ale nie chciałem kurdupla tylko coś czym w razie nadzwyczajnej potrzeby można wziąć i bez wielkich stresów trochę ciaśniej się spakować i jechać nawet dalej. Pomyślałem o jakimś kompakcie i się przymierzyłem do A-klasy a potem do Golfa, który podczas jazd próbnych Mercedesa pokonywal w prawie każdym aspekcie. Padło więc na VW ale potem wyszło, że jest tuż przed premierą Golfa 8 - potem się okazało, że to będzie 7 lifting, natomiast Skoda Fabia jest w idealnym momencie do zakupu w kontekście utraty wartości- minął rok od premiery który zwykle wystarcza do wyeliminowania większości chorób wieku dziecięcego, ponadto jest szansa za 5 lat ją odsprzedawać jeszcze jako aktualny model. Tylko wybrałem wyposażenie i motor taki, żeby nie było strach tym pierwszego lepszego TIRA wyprzedzić i żeby nie było, że jeździ się nią jak za karę. Aa, przed inwestycją w kapelusz jeszcze STAG 400DPI