Robert masz rację i ja też jestem dobrym przykładem potwierdzającym tę tendencję. Najczęściej dzieje się tak, że identycznie wartościowo naciąga się budżet kupując np. 10 zegarków, łącznie za 15k - przy niemożliwości, wewnętrznej blokadzie aby wydać na jeden zegarek 15k. A to jest zazwyczaj tańsze gdyż mniej wydajemy chociażby na serwisy. A potem nosi się dwa czy trzy ulubione i nadchodzi konstatacja, że pozostałe 7 właściwie na budę psu. Potem np. sprzedaje się 5 z tych 7 leżaków, dokłada trochę i kupuje jeden np. za dyszkę i wpada się w innego rodzaju chujenkę. Nosi się tego jednego, nowego z wyższej półki a trzech dotychczasowych ulubieńców przestaje być podniecajacych i stają się leżakami. Etc, etc.