Ja się właśnie zastanawiałem jaki przyjąć schemat nakręcania 631, przy 56- godzinnej rezerwie Unitasa. Teoretycznie idealnie byłoby co dwa dni i zostaje parę godzin rezerwy na wypadek gdy np. rano się spieszyliśmy i zapomnieliśmy. Ale wtedy każdego tygodnia są to inne dni. Więc przyjąłem, że go nakręcam w dni nieparzyste - pn, śr, pt oraz nd. Wtedy zawsze w poniedziałek kręci się mniej. Ale tak czy inaczej jak byśmy często nie nakręcali - zawsze sumarycznie tygodniowo kręcimy o tyle samo obrotów koronki.Gdybym miał 3-dniowca - nakręcalbym go zamiast w 4 ustalone dni tygodnia - w 3 ustalone dni tygodnia, np. pn, czw, so albo pn, śr, pt, etc. Mając 8- dniowca - zawsze jeden ustalony dzień tygodnia, jak mój zegar ścienny. Wskaźnik poziomu naciągu - po namyśle stwierdzam, że osobiście najbardziej przydawalby mi się przy naciągu automatycznym, którego pracy w czasie noszenia zegarka nie jesteśmy w stanie monitorować. A manual, nakręcony zawsze do oporu w ustalony dzień - zawsze będzie w kwestii długości chodu przewidywalny. Przemawia do mnie koncepcja Luminora 8- dniowca 510 natomiast temat przekreśliły czarne wskazówki. Uwielbiam w PAMie metaliczne wskazówki które są w stanie nawet gdy nie świeci Luma - złapać resztki, szczątki światła z otoczenia i uczynić wskazanie czasu dobrze czytelnym. Ktoś wcześniej pisał, że wskazówki Omegi PO robią to samo.