Sądzę, że złotówka się umocni do poziomu sprzed kilku miesięcy i efekt będzie taki, że czeka nas dłuższy okres bez podwyżki. I też wydaje mi się, że ta bańka musi w którymś momencie pęknąć. Ale dopuszczam też do głowy myśl, że renoma marki jest pomimo braku wielkich dzieł w portfolio tak wielka, że bezczelnie dołożą sobie do cennika na przestrzeni kilku lat kolejne kilkadziesiąt procent bez patrzenia na innych i nadal będą sprzedawali swój milion sztuk. I przepchną się w ten sposób w piramidzie. Dopuszczam taką myśl ale raczej obstawiam, że kres ustawicznych podwyżek jest już bliski a wytyczy go w pewnym momencie spadek sprzedaży.