Dzięki, kilka sztuk muszę odstrzelić choć z żalem bo każdy ma w sobie "coś". Traktuję swój zbiór mocno utylitarnie i wkurza mnie fakt, że fajne zegarki leżą miesiąc w rotomacie bo przegrywają z fajniejszymi. Powiedz, kiedy Tobie się przydaje licznik godzin? Ja jego przydatność motywowałem pomiarami czasów przejazdów dłuższych tras samochodem ale teraz stwierdzam, że i tak zawsze pamiętam, iż wyjeżdżałem "przed godziną x" czy "po godzinie y" . Przychylam się do opinii, że ideałem jest licznik godzin i minut na jednej subtarczy, jak u Omegi czy w Seiko, np. bullhead.