Po pierwsze to zewnętrzny antyrefleks może znacząco różnić się odpornością mechaniczną, co widać choćby u mnie na przykładzie dwóch Omeg, jednej z 2007 roku a drugiej z 2014. Tą drugą też kilka razy zahaczyłem o twarde przedmioty, choć niezbyt mocno. Śladu nie ma. Po drugie, nie jestem absolutnie orędownikiem zewnętrznego antyrefleksu w żadnym zegarku o jakichkolwiek sportowych konotacjach. Ale jest na Świecie taki genialny wynalazek jak antyrefleks wewnętrzny, którego wad nijak nie mogę się doszukać poza tą, że efekt jest połowiczny. Ale zauważalny, co widać chociażby po moim le Locle ze szkłem od wersji COSC. W dodatku fakt, że Rolex np daje ww rozwiązanie pod lupkę a dalej nie- jest dla mnie zdumiewające :-) "aby udowodnić swoje racje i nie przyznać racji, na złość babci odmrożę sobie uszy" Po trzecie,jeśli macie namiary na dobrą firmę która nałoży od spodu szkła - bardzo poproszę. Nie wiem czy zdecyduje się w ingerencję w nowego Explodera ale byłaby to kusząca opcja np. w jakimś Rolexie z czarną tarczą, po gwarancji .