Nie rozumiem porównania do seksu w trzech kondomach. Jeżdżąc na całorocznych świadomie decyduję się na kompromis. To jedna sprawa. Inna, że decydując się latem oraz zimą na śniegu na każdą inną oponę zimową i letnią niż możliwie najlepsze - też jest to kompromis. I trzecia rzecz - jeśli przez 5 miesięcy jazdy na najlepszej zimowej oponie nie ma śniegu - jest ona gorsza niż letnia. I gorsza niż całoroczna. Efekt jest taki, że jeśli przez te 5 miesięcy w ogóle w grę nie wchodzi jeżdżenie na letnich - to przez powiedzmy 4,5 miesięcy z 5 - gdy nie ma śniegu - całoroczna jest lepsza od zimowej a pozostałe pół miesiąca po śniegu - lepsza jest zimowa. Do tego się odnoszę. Piszę, że na zimowej latem na deszczu jest ślisko a Ty odpowiadasz, że raczej na letnich. Wbrew temu co napisałeś - jest jednoznaczna odpowiedź na pytanie, która opona lepiej odprowadza wodę i regułą jest, że jest to opona letnia. Najważniejszą odpowiedzią dlaczego jest to o czym sam wspomniałeś. Szerokość wydłużnych rowków.