Faktycznie rozwiązanie z wymiennymi bateriami wydaje się lepszym rozwiązaniem, dlatego shimano zapewne zdecydowało się na to.
Z drugiej strony obecne di2 krzyczy, że bateria wymaga doładowania i da się jeszcze przejechać ponad 100 km. A jak się to zignoruje, to przednia przerzutka zrzuca na małą tarczę i się wyłącza, a tylna działa jeszcze jakiś czas. Więc nie zostaje się nagle bez przełorzeń.
A co do mądrości Srama, to ciekawe kiedy opanuje działanie przedniej przerzutki, bo to już trwa lata, powychodziły nowe grupy, a problemy te same.