Podłączę się do pytania, ponieważ ta dyskusja zasiała ziarno ciekawości. Jakiego pierwszego Radiomira byście radzili w takim razie? Poszukiwania zdecydowanie wśród nieprodukowanych już modeli. Takiego, który będzie miał te „druciane” uszy, kanapkę i przeszklony dekiel. Jak najprostszy, idealnie gdyby był to dwuwskazówkowiec. A gdyby luma była kawowa, a nie zielona, to już w ogóle idealnie. Co byście zasugerowali?