To ja mogę napisać, że mój poziom doświadczenia z zegarkami zarówno F. P. Journe, jak i Patek Philippe jest taki sam A jaki to poziom jest, to już się domyślasz Niemniej, u mnie to przypuszczenie wynikało z tego, że zawsze brałem niezależnych producentów za ludzi, którzy... po prostu chcą robić lepsze zegarki. Takich, którzy będą siedzieć tydzień i polerować jeden mostek, by był idealny