Ale ja nie twierdzę, że AP (czy jakakolwiek inna firma produkująca jakiekolwiek inne artykuły luksusowe) nie ma prawa wyceniać swoich produktów tak, jak chce. Jednak nie doszukiwałbym się tutaj niczego szlachetnego - a już na pewno nie "filozofii". Przykładem tego, jaka "filozofia" kieruje szwajcarskimi producentami luksusowych zegarków było otwarcie butiku Vacheron równo trzy miesiące po aneksji Krymu przez Kreml. Wyjątkowe poczucie taktu, nawet, jak na tak ekskluzywne wachniki.