Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

albiNOS 01

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1079
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez albiNOS 01

  1. Prezent od teściowej, rusek to również vintage, czyż nie?
  2. Prezent od teściowej. Przeszłość słabo znana. Ale ruszyłem wskazówkami i chodzi. Będzie trzeba mu zafundować czyszczonko, konserwację i ładny pasek czy cusik. Mnie się bardzo podoba:
  3. W swojej kia sorento wymieniam żarówkę szybko, ale nie obywa się bez klucza 10 i demontażu reflektora. Ciekawa historia miała miejsce niedawno. Światła świeciły mi nieco za nisko, miałem je podnieść na dniach, ale jak to zwykle bywa na później odstawiałem to zadanie. (musiałem zdeaktywować system poziomowania reflektorów bo zwariował z nieznanych przyczyn, więc tylko ręczna regulacja pozostała). Gdy jednak stwierdziłem, że przednie opony już nieco się zużyły (umówmy się, że to tylko ,,nieco"), wpakowałem przednie koła na tylną oś, zaś tylne wiadomo, dałem z przodu. Co się okazało? różnica w obwodzie może z centymetr, a nocą swoje auto z 500 m poznawałem. W tajemniczy sposób światła zaczęły świecić po ślepiach, że tak powiem innych kierowców. Co więcej, przełożenie opon wymusiło na mnie konieczność deaktywowania napędu 4x4 (przy tylnych mniejszych kołach auto uznaje to za poślizg i załącza przód, w efekcie mamy wycie, tarcie i szarpanie, można rozwalić skrzynię rozdzielczą), Do czego zmierzam, wczoraj ustawiłem światła, ale by sprawdzić czy dobrze świecą, pojechałem w ciemne miejsce. Świecą ok, ale korzystając z zerowego ruchu postanowiłem sprawdzić działanie napędu, a dokładnie zachowanie bez automatycznie załączanego przodu. Powiem REWELACJA! Na mokrym czuję się, jakby było to auto do driftu, choć przyznam, że szybka jazda w złych warunkach odpada. Za to jak pięknie po lekkim dodaniu gazu na skręconych kołach zawija piruety. Przypomniały mi się stare dobre czasy dużego fiata, jednak RWD to jest to :-)
  4. albiNOS 01

    Xicorr

    Dziękuję za miłe słowa. Sam jestem zaskoczony, spodziewałem się mniej równego ściegu, co zawsze bardziej widać na niciach w kolorze innym niż skóra. Musze jeszcze popracować nad wykończeniem brzegów, i oczywiście dalej walczyć o precyzję. No zobaczymy, mam dwóch kolegów, którym przydałyby się nowe paski, a i tato mój wspominał, że i jemu się przyda.
  5. albiNOS 01

    Xicorr

    Mam przyjemność zaprezentować moje nowe dzieło. Pierwszy w życiu pasek jaki ręcznie wykonałem. Oczywiście w zestawieniu z moim oczkiem w głowie, że tak powiem. Więcej o całej produkcji i przygotowaniach tu: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/128467-paski-albinosa/ Ps, zapomniałem dodać, że jednym z impulsów wykonania tego paska, jest fakt, że seryjny Ptiniego jest dla mnie odrobinę przykrutkawy. Tego zapinam na dziurkę trzecią od czubka.
  6. Zapraszam do kolejnego tematu. Taka szczególna forma, jakby nie patrzeć również majsterkowania: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/128467-paski-albinosa/
  7. albiNOS 01

    Wybór pióra.

    Takie pióro jak z podstawówki, za 3,99 zeta, i tyle samo za atrament, w Kauflandzie ostatnio kupiłem. Gdy w jednym ze sklepów ,,na kolanie" przyjmowałem zawiadomienie o kradzieży, Pani sklepowa była bardzo zdziwiona, że jeszcze używa ktoś pióra. W istocie, drobiazg w cenie niższej od hoddoga, spowodował, że aż chce się pisać. Żelowe długopisy nie mają szans, bo piszą lekko ale zaraz zdychają. Wada pióra jest brak możliwości wypisania mandatu (druk samokopiującym wymagający nacisku).
  8. albiNOS 01

    Xicorr

    Każda forma jest poprawna, moze być po hamerykańsku, ,,Zajkor". Ps, widzę, że w ,,200" puki co jest pasek od Circle? albo podobny. A jednak się myliłem, jest jednak inny.
  9. Właśnie w tym warsztacie w którym byłem, stała dwónastka od beemki, zaturbiona, arti chciał bić rekord świata w prędkości samochodem na gaz, ale niestety poprzeczka poszła w górę, obecny rekord to coś około 340 km/h, puki co odpuścił, choć wydaje mi się, że ten człowiek nigdy nie odpuszcza po tym co widziałem.
  10. A mój 5 letni synek znalazł dziś mi w biedrze płyte, Daft Punk Random a Access m Memories za 14 zł. Za oryginał to jakby nie patrzeć grosze. Posłucham dopiero w sobotę, jak wrócę z kursu. Z płytami jest jak z zegarkami. Tylko oryginały dają radość dla prawdziwych miłośników. I w istocie, brzmią lepiej, niż cokolwiek ściągane choćby nie wiadomo skąd. Fajnie byłoby mieć gramofon, to jest dopiero klimat, porównywalny ze starym manualem.
  11. Audi V8, szykuje też V12 zaturbione z BMW
  12. Nie łamie prawa, temat omówiony i przeanalizowany 1000 razy, nie używa też znaków towarowych. Z tego co wiem, F1 ma układ siedzeń 1+2, on ma 1+2+1/2, że tak powiem (1/2 dla dziecka np). Ponadto auto jest o 16 cm szersze od oryginału. Więc żaden panel od oryginału nie pasuje. A skąd wziął przednią szybę? to tajemnica... Więcej tutaj: http://www.kitcarforum.pl/index.php?topic=1103.0
  13. Rama z rur bezszwowych, konstrukcja własna Jacka Mazura. Ponadto opanowane ma już własne wykonanie wahaczy, piast (co umożliwiło większy zakres ustawień geometrii) no i nie mówiąc już o poszyciu. Generalnie jedyne czego sam nie wykonał, to układ napędowy oraz niektóre szyby. Widziałem nawet formy do lusterek. Obłęd, że tak powiem. Około 80 form na całe auto idzie, to około 8 lat harówy jak sądzę. Za kasę którą w to włożył, można by kupić ze dwa ładne Patki.
  14. Na polskie drogi to tylko McLaren F1 ;-) No dobra, niech Wam będzie, McLaren Replika. Wykonana przez Pana Jacka Mazura z Zabrza. Bardzo miły człowiek, miałem zaszczyt poznać go dziś osobiście, choć jako taki kontakt na Kit Car forum mamy już od kilku lat. To co tworzy ten Gość, robi przeogromne wrażenie. Podziwiam jego zapał, chciałbym dysponować jego samozaparciem. Udało mu się wykonać już kilka udanych egzemplarzy, które z powodzeniem są ujeżdżane przez nowych właścicieli. To co tutaj widać, to kolejne w fazach testów i budowy.
  15. Postanowilem wskoczyc na kolejny level. Wlasnie gromadze materialy i sprzet do wyrobu paskow zegarkowych. Mysle tez nad ekonomicznym sposobem pozyskiwania klamer. Nie wiem czy sam sie wezme za ich wyrob czy poprostu kupie (na allegro nic nie znalazlem). Ale to nic, zobaczymy co czas pokaze.
  16. albiNOS 01

    Xicorr

    Przyrząd do wymiany pasków zepsułeś? To jak dostać dwie stalowe kulki w zamknietym pomieszczeni bez mebli i okna. Jedną kulkę zgubić a drugą zepsuć :-) Ps, tak jak mowilem, unikam teraz jazd na rowerze i tylko raz go nakrecilem Dla rozruchu, chodzi teraz jak ta lala.
  17. albiNOS 01

    Xicorr

    Mam nadzieję, że Kolega jslanina nie obrazi się, dodałem chromoatrapę...
  18. O tej zasadzie nie słyszałem. Amo muszę mieć na oku :-) po to mam koszyk.
  19. Jest kilka rodzajów pozwolenia na broń. Z tych, które ja znam, to pozwolenie na broń myśliwską (myśliwi jak nazwa mówi), broń sportową oraz broń bojową (np. właściciele kantorów). Jest jeszcze pozwolenie na broń w celu ochrony osób i mienia (licencjonowani pracownicy ochrony, o ile przepisy się przez te 10 lat nie pozmieniały jak grzebałem ostatnio w temacie). Nic więcej Ci nie powiem, bo się głębiej nie orientuję. Ps, minifotorelacja z czyszczenia broni:
  20. Reszta to już prosty temat, poskładałem i działa, chałpa posprzątana :-)
  21. Urwała się jedna wsówka, jako, że nie lubię jeździć po sklepach za częścią o wartości 20 groszy, tym bardiej gdy sprzęt rozbebeszony, postanowiłem pójść na pewne ułatwienie, przewód od włącznika po prostu przylutowałem. (fot 1) Przy okazji fotka wcześniej dokonanej naprawy, również przy użyciu srututki, to akurat w obszarze worka na paskudztwa.(fot 2) Mały błąd przy składaniu, skręciłem śrubki, a zapomniałem zamknąć ową klapkę, wymagało to poluzowania 4 wkrętów, i wożenia tej klapki. (fot 3)
  22. To zdjęcie zrobiłem na samym początku by nie pomylić przewodów. (fot 1) To zresztą też. (fot 2) I to (fot 3)
  23. Obie strony poprawiłem, tutaj jak na razie widoczny tylko jeden przylutowany przewód (fot 1) Musiałem też naprawić uszkodzenie tego plastiku o którym napisałem na początku, zastosowałem banalnie proste rozwiązanie, mam nadzieję, że podziała, nie będę przecież kleił tego bi i tak nie wytrzyma a nowego zwijacza też nie kupię ( fot 2 i 3)
  24. Tak wygląda wyjęty zwijacz ze zdemontowanymi szczotkami, zdjęcie zrobiłem głównie po to, by potem nie zapomnieć jak to złożyć.Szukając w internecie sposobu na demontaż odkurzacza dowiedziałem się jedynie, że jest cyrki przy jego składaniu. Ludzie rozkładali a potem pytali o fotę zwijacza. (fot 1) Widoczne pierścienie, badanie neonówką oraz miernikiem wykazało, że ten pierścień po lewej nie jest połączony z o ile pamiętam niebieskim przewodem. (fot 2) Wyjąłem jakoś z trudem ten wichajster z pierścieniami, inaczej nie byłoby szans zalutowania czegokolwiek. (fot 3) Tu już założony z powrotem pierścień, po zalutowaniu (fot 4)
  25. Kolejna robota. Należało chałpe łodkurzyć :-) ale odkurzacz zamilkł. Lekko ruszony na chwile zagadał. Rzut okiem w kalendarz, no tak, z 6 lat jak nie więcej już ma, gwarancja skończyła się conajmniej 2 lata temu. Serwis AGD? ciekawo ile za to wezmą. W takim razie narzędzia w gałęzie i jedziemy: (fot 1) Oczywiście nie obyło się bez problemów, wszystkie śruby odkręcone i co? dalej jakieś zatrzaski, ale gdzie one są? mogłem jedynie zgadywać. Po dobrej godzinie walki w końcu udało się zdjąć obudowę. Podejrzewany winowajca, to zwijacz przewodu, tak myślałem, ponieważ, jeszcze przed rozbiórką silnik zagadał na chwilę po przechyleniu. Czyli gdzieś coś nie łączy. Po rozbiórce okazało się, że na jednym z tych dwóch widocznych przewodów nie mamy napięcia (fot 2) Na trzeciej fotce widzimy ułamany kawałek plastiku zwijacza (zaznaczone na żółto), być może zbyt mocne pociągnięcie za przewód zerwało również żyłę przewodu (fot 3)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.