Jestem za dostępem powszechnym do broni, pod warunkiem niekaralności etc. Dzisiejszy stan prawny jest niezły ( niekaralność, wywiad, badania etc ) ale uważam że podział ( kolekcjonerski, do obrony, sportowy, pamiątkowy etc) oraz wynikające z niego ograniczenia dotyczące noszenia ( kolekcja nie, sport tak ale np nie w środkach komunikacji zbiorowej, do ochrony tak ale liczba itp) jest bezsensownie niejasny. Jak ktoś już sobie kupił tego Glocka i amo ( celowo podaję Glocka bo każdy początkujący chce Glocka i "kałacha" ) to po co jakieś sztuczne podziały nt noszenia.
Być może kategorie jakie proponowano jakiś czas temu ( do ochrony miru domowego , do noszenia po dodatkowym egzaminie ) byłyby niegłupie
Dziś są stare " leśne dziadki" które uzyskały pozwolenie do osobistej w dawnych czasach, a nie umieją się kompletnie bronią posługiwać a wręcz mogą stworzyć zagrożenie dla siebie i innych a z drugiej strony sportowcy, którzy tak dużo trenują, że są lepsi od większości policjantów i innych służb w posługiwaniu się bronią krótką i długą w dynamicznych sytuacjach.
Co do argumentu " panie dać Polakom broń to się wystrzelają " jest kompletnie chybiony, raz że broń CP ( w pełni funkcjonalne rewolwery sześciostrzałowe o dużym kalibrze i przebijalności) od dziesięciu już lat można kupić bez żadnego pozwolenia i formalności i bez rejestracji, nikt nie wie już ile setek tysięcy tego sprzedali ! a dwa jak rośnie rok do roku liczba zezwoleń i broni w prywatnych rękach cywili i co ? I NIC DRODZY PANOWIE .. strzelanin nie ma i nie będzie, tak jak każdy ma nóż a się nie wyrzynają na ulicach