Moim zdaniem to genialny model. Rozważałem także Tangente i Ludwiga 35mm oraz Club 36mm. Tak jak Tangente i Ludwig w malutkim rozmiarze jeszcze jakoś się broniły, tak Club 36 ze względu na bardziej casualowy styl wydawał się nieproporcjonalnie mały. Club 38 okazał się strzałem w „10” – idealnie siedzi na moim niewielkim nadgarstku, a dodatkowy bonus to rozstaw uszu 20 mm. Urzekł mnie też świetny akcent w postaci pomarańczowej wskazówki sekundowej, która dodaje mu charakteru. U mnie ma dożywocie.