Kilka lat chorowałem na inżyniera i jak w końcu go zakupiłem to czar bardzo szybko tak jakby prysł. Bryła zegarka dalej bardzo mi przypada do gustu, jednak zawiodłem się trochę na tarczy. Jakaś mało charakterna mi się wydawała, a wskazówki toporne (kojarzyły mi się z certiną ds-1). Może to dlatego, że miałem zbyt wygórowane oczekiwania;) W każdym razie sprzedałem dość szybko. Z tego co widzę po forum, to nie jestem osamotniony, dużo Kolegów jakoś szybko posprzedawało swoje egzemplarze. Piszę generalnie o IW3239. No i temat mechanizmu w przypadku zegarka za takie pieniądze trochę mnie gnębił, mimo, że nie jestem tzw. wyznawcą inhousa;)