Nie będę oryginalny. Kupuję Levisy, Nudie i Momotaro oraz wszelakie vintage, które wpadnie mi w ręce. Ogólnie to lubię dżins podniszczony, przetarty z widoczną „patyną”. Spodnie, które nie nadają się już do naprawy, trafiają do koleżanki, która szyje z nich torby.
Lubię:
- Levisa, za to, że jest Levisem, zwłaszcza modele inspirowane przeszłością;
- Nudie, za darmowy pakiet naprawczy, dzięki któremu spodnie stają się tymi jedynymi. Samemu można spróbować sił w technice Boro 😉
- Momotaro, bo są „niezniszczalne”