Już gdzieś wspominałem. Twórczość Wojciecha Młynarskiego ma dla mnie wagę Dekalogu, czy niektórych wierszy Miłosza. Oczywiście nie cała, wszak napisał prawie 3tys. tekstów. Tych ważnych, najgrubszego kalibru jest aż kilkadziesiąt. Czytając pokazaną tu książkę "jak leci" można się rozczarować po takim anonsie. Ja najbardziej lubię wybrane wiersze od końca lat 70tych, okres stanu wojennego, późniejszego rozczarowania wolną Polską. Mistrz świetnie część z nich zapowiadał i śpiewał na koncertach. Są dostępne na CD np. z Ateneum (dwa różne), czy z recitalu w Paryżu.
O mój wolny czas czytanie konkuruje ze słuchaniem Muzyki. Jestm melomanem Przewodnik to przebogate źródło wiedzy. Niestety ograniczonej do muzyki symfonicznej. Ja słucham przede wszystkim kameralistyki. Gdyby ktoś z Was, znał podobne opracowanie dotyczące tej drugiej Muzyki to proszę o polecenie.
Jest jeszcze jedna książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jak tylko dostanę ją z powrotem to tu zaprezentuję.