Nie, nie warto. Miałem szarą wersję na pasku za ok. 2k i niestety niczym nie powala, choć rozmiar ma bardzo fajny na moją małą rękę i był wygodny. Poprawny zegarek i nic więcej. Dobrać inny pasek ciężko bo przy kopercie jest mało miejsca.
Tak, słyszałem, że film to tylko połowa. Bardziej chodziło mi o to, że ja tą książkę mimo wszystko kupiłem po to, by ją przeczytać Pytanie czy mam to zrobić teraz jak najszybciej i potem cisnąć do kina, czy przysiąść do niej na spokojnie i film kiedyś tam zobaczyć bo d*py nie urywa, czy może zrobić na odwrót bo film fajniutki, ale książka da coś innego i najpierw seans?
I jak wrażenia? Co byś powiedział takiemu osobnikowi jak ja co książkę nieprzeczytaną trzyma na półce już z 2 lata, aż pojawił się film? Iść do kina czy szybko nadrabiać braki w lekturze i potem seans?
Przecież napisałem, że kupowałem na "megapromce" Po obcowaniu z nim przez kilka dni cieszę się, że nie zapłaciłem ani grosza więcej i nawet poszedł dalej z zyskiem. Trochę później miałem Orient Star RE-AU0004B00B, który był niewiele droższy, a rynkowo pewnie niemal w tej samej cenie i OS zjada te Seiko bez popitki i nie pozostawia resztek.
Rozmiar fajny i jest wygodny, ale zachwyty uważam za nieco przesadzone. Ja po chwili sprzedałem, a kupowałem w megapromce jak były do wyrwania na ebay za ok. 950 pln. Jak chciałbyś go nosić na bransolecie to jest słaba niestety... Wg mnie nie warto.
Wiedziałem, że jestem w zdecydowanej mniejszości o ile nie sam Nie, nie widziałem go na żywo i swoje zdanie opieram tylko na zdjęciach. To jeden z tych zegarków do których nikt mnie nie przekona. Tomek mi się dziwi jak piszę o wskazówkach, a one są cieniutkie i maciupkie przy takim klocku Giną przy tej kopercie. To tylko moja opinia, peace
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.