Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Nawałka miał swój czas i wystarczy. 2016 r. był spoko, ale potem kadra się upokorzyła w Rosji. Nie wchodzi się 2x do tej samej rzeki. Michniewicz nigdy nie miał postawionych żadnych zarzutów. Ja jak go słucham to słyszę człowieka, który wie o czym mówi i mam nadzieję, że wszystko wypali i to nie tylko w dwóch meczach barażowych, ale na dłużej.