Dzięki trollu. Chciałbym poznać Twoje imię, bo to chyba dzięki Tobie wpadłem w GSy głębiej. Owszem, spodobały mi się od pierwszego wejrzenia (założenie tematu przez Marka), ale to chyba Ty wrzuciłeś na forum pierwszy fotki limitki SBGJ021...wiedz, że ten zegar mnie odmienił. To na pewno ten, który chcę mieć w trumnie Po prostu zegarek marzeń. Wcześniej myślałem, że to snowflake, ale nie, czegoś mu brakowało. Życia Za to Ci dziękuję, bo gdyby nie Ty, to pewnie skończyłbym na 3 GSach, jak planowałem, a mam już 5 i pewnie na tym nie stanie (choć będę rozglądał się za modelami sprzed Baselworld 2017). Grand Seiko to zegarki, które skradły mą duszę. Tyle w temacie. P.S. Mimo tych 42mm, SBGR097 jest dużo wygodniejszy, niż SARX019, który ma w teorii mniej. Nic nie rozumiem. Istvan, dokładnie, bez naświetlenia w ogóle tego nie widać, zabawy więcej, niż przy poprzednim SBGJ021...żeby te małe GSy zobaczyć, trzeba sporo się napracować...ciekawa tarcza. Piąty. Ale będzie znacznie więcej. To są zegarki z duszą i zdecydowanie warte swej ceny, nie to co przereklamowane Omegi Moonwatch, czy inne Rolki. Bo nie biorę pod uwagę cen na rynku wtórnym...te zegarki ze mną zostają i chodzi mi o to, co dostaję w cenie zakupu. Takiej zabawy ze światłem/cieniem nie daje nic innego w tej cenie, przy tej jakości wykonania...