Dzisiejszy wybór - z nowym paskiem od Watchgecko, niebieski zuludiver (naprawdę dobrej jakości robią te paski, to już mój 4 nato od nich). Zegarek dzisiejszego dnia, to oczywiście Seiko Presage SARX 019 z boską, emaliowaną tarczą. Najpierw miałęm go sprzedać, dwa razy do tego podchodziłem, bo stwierdziłem, że jest dla mnie za duży (większy niż Monster). Później, kobieta wybrała go, jako kandydata do odstrzału przy zakupie Grand Seiko - ten miał iść do jej ojca. Jednak okazało się, że jest za duży i zostanie u mnie - on otrzyma jednego z dwóch szwajcarów w mojej kolekcji, poczciwego Tissota LeLocle. Bardzo się z tego cieszę, bo tego zegarka od dawna nie noszę, a do SARXa...poczułem drugą miłość. Wczoraj prawie kupiłem drugiego GSa, gdyby nie kobieta, to pewnie bym kupił No nic, na razie mam czym się cieszyć. Pomyśleć, że na początku chłodno go przyjąłem - a teraz jest jednym z dwóch, które jutro za granicę zabieram Paprochy widoczne, bo nie pieszczę zegarków przed zdjęciami,