Miałem kupić Tudora BB GMT z żółtą wskazówką, jednak po przymierzeniu w salonie, zrobieniu paru zdjęć makro i obejrzeniu ich wraz ze sprzedawcą, stwierdziłem, że:
Spędziłem jakieś pół godziny w salonie, sprzedawca znał się na rzeczy. Patrzył i patrzył na mojego SBGJ021 na łapie, aż w końcu wypalił, czy bym mógł zdjąć i pokazać jak już stwierdziłem, ze nie chcę Tudora, zapytał mnie, czy nie chciałbym spróbować innego GMT, które zeszłego dnia do nich dotarły. Jakież było moje zdziwienie, kiedy powiedział, ze mają Longinesa Zulu Time (tydzień wcześniej sprawdzałem i nie mieli, a czaiłem się na niego). Ten z zielonym bezelem za bardzo mi wpadał w mojego Alpinista (SARB017), więc wziąłem tego, którego miałem od początku na celowniku. Szczegółów rozmowy o Tudorze nie będę zdradzał, bo fani marki zaraz się obrażą Zulu lepszy w realu niz na zdjęciach. Longines, aleś Ty mnie zaimponował teraz! Zaraz będę odfoliowywał. Jest moc