-
Liczba zawartości
545 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez emiel
-
Jutro pobawię się ustawieniami, bo czasy są nie takie Więc tak, po prawie 5 miesiącach, Oceanus się nie znalazł, a ja dostałem kasę z powrotem na konto dokładnie wczoraj. No a że akurat los chciał, że jestem chwilowo w Cebu, to stwierdziłem, że wybiorę się do salonu i sobie powetuję tę nieodżałowaną stratę. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem - całe szczęście, że żony nie było ze mną, bo zrobiłaby burzę - ale nie o zegarek. No więc tak sobie wchodzę, wita mnie boskiej urody pani, pyta czy może pomóc, ect, od słowa do słowa, pytam jakie ma casio nie g, z międzynarodowej dystrybucji. Zaczęła mi je pokazywać i okazało się, że mieli na stanie model, o którym jeszcze niedawno myślałem, ale wstrzymywałem się z zakupem bo myślałem, że będzie za duży. O co chodzi z żoną i burzą? Ano pani w salonie miała TAAAAAKI głęboki dekolt, że żona kol. murcinsa na zdjęciu, które zrobiło niedawno na forum furorę, to mały pikuś. No i tak się kręciła cały czas, że aż mi głupio było. Na koniec, jak już się zdecydowałem, to pyta, czy będzie trzeba skracać bransoletę, ja na to, że zawsze trzeba, bo nadgarstek mam malutki. To ona mnie zza biurka za rękę i zaczyna mierzyć, tak że nie miałem gdzie wzroku schować i jeszcze mówi, że ładnie pachnę Normalnie nie biorę skracania w salonie, wolę to sam robić, no ale jak tak bardzo chciała...najlepsze, że po chwili ją widziałem, jak podbiegła do kolegi i pokazywała na bransoletę, no bo przecież nie ma dziurek na piny ja już z daleka wiedziałem o co chodzi, bo ten model ma takie teleskopy, które od środka się wyciąga...no nic, i tak na bransie nie będę go nosił, bo kupiłem perlon, nato i skórę do niego, więc jak tylko dotrze, to zmieniam gacie. Bransa jest elementem, na którym oszczędzili, bo za taką cenę ten zegarek to prawie sci-fi, tyle się dostaje - musieli na czymś uciąć i dobrze, że na bransolecie, bo tę zawsze można zmienić na coś lepszego, co zresztą w 99% przypadków robię. Zegarek kozak, zaraz zacznę się w instrukcję zagłębiać, jak żona zaśnie. Jakość wykonania...jestem pod mega wrażeniem...
-
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
emiel odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
Taki wpadł dzisiaj. Kasa za zaginionego Oceanusa wróciła do kieszeni, to powędrowałem do salonu po jakąś osłodę. Jest petarda! -
Hejka, ten model jest w Polsce dostępny, przed chwilą pogooglowałem i znalazłem go w sklepie, którego nazwa to dwa słowa i obydwa zaczynają się na tę samą literę (myślę, że wiesz co mam na myśli) - jest nawet w promocji, tak na oko bez konwersji na php to chyba jeszcze taniej wychodzi niż ja dałem. Trzeba tylko uważać szukając, bo jest kilka podobnych modeli Edwardów, które nie mają szafiru. Od jakiegoś czasu szukałem wszystkomającego Casio no i znalazłem Są też wersje bardziej kolorowe, ale ja wolałem tego, gdyż jest bardziej stonowany, te delikatne czerwone akcenty w zupełności mi wystarczają. Bransoleta to ten sam szrot, co w efv100, więc wyrzuciłem do śmieci, ale z Seiko też wszystkie zawsze wyrzucałem (poza tej z nowego Alpinista, tę schowałem), więc nie robię tutaj żadnego zarzutu, po prostu w tej cenie to i tak dostaje się za dużo moim zdaniem Następne zakupy, to będzie też Casio, albo Citek.
-
Panie! To nawet nie pół żółwia! Casio i Citki koksują nieźle tym co oferują.
-
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
emiel odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
a wiesz, że teraz to zgłupiałem. Szukam info o szkle, ale nigdzie nic znaleźć nie mogę. Poprawię więc - wydaje mi się, że ma, bo jak na niego patrzę pod kątem w słońcu, to taka fajna błękitna poświata jest, jak w innych szafirach z AR. Choć po Twoim pytaniu to już sobie głowy ani ręki uciąć nie dam. W instrukcji o szkle też nic nie piszą, skupiają się na funkcjach. -
Czwarty w kolekcji i zapewne nie ostatni. Jakość wykonania (zegarka, bo bransoleta to zdjąć i zapomnieć) mnie mocno pozytywnie zaskakuje. Casio daje radę.
-
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
emiel odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
Graty GSa, też zaczynałem od kwarcyków, obecnie nosi żona, bo jednak dla mnie były ciut za małe. U mnie nowy nabytek to w tym tygodniu dotarł 4 Edward. Tym razem z solarem i szafirem z niebieskim AR. Takie właśnie chciałbym te podstawowe wersje i byłoby idealnie. Bransoletę, tak jak w efvach od razu zdjąłem i wyrzuciłem do śmieci, bo to taki sam badziew - założyłem coś porządnego (22mm rozstaw szyn). -
Po południu zaś solarium
-
Są inne modele bez złotych akcentów, tylko trzeba dobrze poszukać, ja raz prawie kupiłem zielonego, ale w ostatniej chwili się rozmyśliłem, bo brak lumy na insercie bezela dyskwalifikuje zegarek nurkowy jako nurka. Gdybym chciał bez lumy bezela to bym poprosił bez lumy bezela kurna jego mać, parafrazując fragment z "Chłopaki nie płaczą". Ogólnie, przyjemny model. U mnie dzisiaj zupełnie inna para kaloszy, bo niedziela i idziemy do teściowej później. Btw. Strix pozamiatałeś zdjęciem, ja to jednak nie potrafię tego piękna z zegarków wydobyć. Są inne modele bez złotych akcentów, tylko trzeba dobrze poszukać, ja raz prawie kupiłem zielonego, ale w ostatniej chwili się rozmyśliłem, bo brak lumy na insercie bezela dyskwalifikuje zegarek nurkowy jako nurka. Gdybym chciał bez lumy bezela to bym poprosił bez lumy bezela kurna jego mać, parafrazując fragment z "Chłopaki nie płaczą". Ogólnie, przyjemny model. U mnie dzisiaj zupełnie inna para kaloszy, bo niedziela i idziemy do teściowej później. Btw. Strix pozamiatałeś zdjęciem, ja to jednak nie potrafię tego piękna z zegarków wydobyć.
-
Dzień dobry, niedziela, to tak trochę bardziej odświętnie. Lubię ten model. P.S. Dzięki Miszkolc za info o landzie. Dzień dobry, niedziela, to tak trochę bardziej odświętnie. Lubię ten model. P.S. Dzięki Miszkolc za info o landzie.
-
Naturalnie się z Tobą zgadzam - źle się wyraziłem, chciałem powiedzieć, że skromnie na tarczy - bez komplikacji. To miałem na myśli. Ostatnio tak balansuję pomiędzy multikomplikacjami, a zegarkami prostymi, które coraz mocniej mnie pociągają. Podasz ref tamtego fielda? Póki co ma tylko jeden zegarek tego typu, wcześniej do mnie nie gadały, dopiero ostatnio moje gusta zaczęły grawitować w tym kierunku. Ja mam tak samo, jedne z moich ulubionych zegarków to poczciwe edki efv100, które cieszą mocno, jak nie wiadomo co. P.S. Widzę, że nawet pieseła dobrałeś odpowiedniego do zegarka na zdjęciu. Ok, nie spamuję już. Pozdrawiam i jakbyś mógł ten ref podać, byłbym wdzięczny.
-
Dobry wieczór. Miszkolc, bardzo mi się podoba ten Twój land. U mnie było dzisiaj skromnie, ale żonie mocno się podoba. Po ciężkim tygodniu czas na relaks w grze.
-
Wczoraj, no ale zawsze, dzisiaj ten sam lecz zdjęcia mi się nie chciało dwa razy robić
-
Z Seiko pożegnałem się definitywnie w lutym, po zakupie nowego Alpka, z którego musiałem zdrapywać lupę, żeby jakoś wyglądał, powiedziałem sobie - koniec, wyczerpali moją cierpliwość i lojalność poszła w las. Nie będę się pozbywał kolekcji, po prostu stwierdziłem, że więcej zegarka Seiko nie kupię. Jak to się ma do tematu Citizena? Ano tak, że po zerwaniu wieloletniego romansu i w sumie Seikoholizmu, zostałem jakoś tak sam, samotnie stojąc w tym hobby i szukałem swojego miejsca w nowej rzeczywistości. Na pomoc przyszła marka, o której wiedziałem tyle co nic, gdzieś tak do zeszłego roku. No i jak się zagłębiłem w temat...to aż mi żal tych ludzi z tematu Seiko Bilans kupna w samym 2020 tych dwóch firm Seiko 3 zegarki, Citizen 6 zegarków. Plany na najbliższą przyszłość - co najmniej 10-11 modeli Citizena mam na oku, które MUSZĘ MIEĆ. Kilka kolejnych stoi w kolejce. Jestem mega zadowolony z wszystkich Citków jakie w tym roku kupiłem, nic mnie tak dawno nie cieszyło. Dzisiaj mój pupil i pierwszy pilot zarazem. Wiem, zasłużony model, ale ja nie wiedziałem o nim aż do 2020 roku. Jestem fanem zarówno brytyjskich Red Arrows, jak i amerykańskich Blue Angels, stąd jak tylko zobaczyłem ten zegarek, to go kupiłem. Jezu, Citizen to ma jakość i sznyt! Bransoleta wygodna i świetnie wykonana, wszystko chodzi cycuś glancuś. Nowa kolekcja mi się buduje powoli...a i japońską trójcę trzeba będzie z czasem przeanalizować i wykopać z niej coś na rzecz Citizena, tylko jeszcze nie wiem którego
-
Dobry wieczór, u mnie też była biała niedziela - mimo, że 100 jest największa z mojej kolekcji i najrzadziej ją noszę, to jednak ma swój urok. Moje trzy grosze, po dokładniejszym przyjrzeniu się wszystkim trzem zegarkom - obydwie 110 trafiają idealnie w indeksy cały czas. 100 niestety, ale nie do końca - nie znam się na mechanizmach kwarcowych, ekspertem nie jestem,więc nie wiem od czego to zależy, ale mój edek biały 100 trafia w indeksy dopóki sekundnik nie pojawia się na godzinie 4 - od 4 do 6 przestrzeliwuje. Nie wiem też, czy ma to związek z tym, że jest to model większy i ma dłuższą (cięższą) wskazówkę, niż moje pozostałe 110ki. Mimo wszystko, cieszy niezmiernie i cała trójca u mnie pozostaje. Jedyny problem jaki z nim mam, to fakt, że nie mam zielonego pojęcia, w co go ubrać, co do takiej tarczy pasuje (na skórę jest już za gorąco i myślałem o zmianie). Btw. fajnie się tarcza mieni w pełnym słońcu, takie drobinki jakby srebrne, nie wiem jak to określić,a już na pewno nie wiem, jak to uchwycić. To była dobra niedziela.
-
-
No to Seiko
-
Dobry wieczór. Kolega Tomaliusz się wstrzelił w dzień, kiedy akurat sam wyciągnąłem Monstera z zamku To jedyny model zegarka, który uświadomił mnie, że tylko krowa nie zmienia poglądów. 10 lat temu uważałem ten zegarek za okaz brzydoty, tak z 6 lat temu go kupiłem, po czym po dwóch tygodniach od zakupu chciałem zwracać do sklepu, bo wydawał mi się dziwny. Po czym przeleżał rok, może dwa, zanim zacząłem go z powrotem nosić. Patrząc na ebay i cenę z kosmosu, ponad 1000euro, cieszę się, że jednak zdecydowałem się dać mu szansę, bo został jednym z moich ulubieńców i dzisiaj sobie nie wyobrażam kolekcji bez niego. Żałuję, że nie kupiłem pomarańczy 2 gen. wraz z Draculą, bo też był w butiku. Gdyby nie to, że żółw jest wygodniejszy podczas pływania/sportów wodnych, to ten byłby numerem jeden. Luma najlepsza (a w zasadzie, to jej koncentracja - przebija wszystko, co dziś Seiko tłucze w segmencie do 2500USD), jakość wykonania również dużo, dużo lepsza niż obecne zegarki tej firmy w dużo droższej cenie. Debeściak po prostu, jeszcze z czasów kiedy Seiko się chciało. Btw. Monstery nowszej generacji, to śmiechem biorę i przechodzę obok, mają tyle z Monstera, co kot napłakał. To już ugrzecznione zegarki dla laluń (moje osobiste zdanie, nikogo nie zamierzam obrażać, po prostu są cukierkowe, a nie monsterowe). Z generacji, najbardziej podoba mi się właśnie druga i to tę uważam za prawilną. Pierwsza, mimo, że też spoko, to razi mnie jedną rzeczą w mniejszym stopniu - brak kłów, a drugą w zdecydowanie większym (deal breaker) - brak obwódek w indeksach. One mocno podkreślają charakter tego modelu.
-
-
Wczoraj było zaś tak:
-
Wczoraj było tak:
-
Alpiątko.
-
Ostatnio na natowskim. Mój ulubiony z trójcy.
-
Porównanie Edka100/110 z Oceanusem, to jak stawianie Dawida z Goliatem. Tak jak napisałem wcześniej (i zdanie podtrzymuję): Edek 100/110 NIE MA SOBIE RÓWNYCH W SWOIM PRZEDZIALE CENOWYM. Oceanus ma już wielu konkurentów z gwarancją międzynarodową (zapomnij o serwisowaniu Oceanusa, chyba, że jak ja, masz rodzinę w Japonii). Łatwo jest sterować czyimś budżetem i wydawać nie swoje pieniądze. No ale skoro idziemy ścieżką jakości, to Oceanus słaby jest, Manta lepsza ze stajni Casio. Moim zdaniem lepiej dozbierać i kupić Mantę. Albo SBGA407G. Ewentualnie SBGK005G - obydwa zjadają Ocka na śniadanie parametrami i tarczami. No i najważniejsze, kosztują 10 razy więcej, więc się 10 razy mniej rysują. ? (sarkazm celowy, mam nadzieję wychwycony). Moim zdaniem porównywanie tych dwóch modeli jest jak mucha w twarogu. Bez sensu. Miłego wieczoru, czy tam popołudnia, co w Europie teraz jest. Nie rozumiem w czym problem, żeby kupić obydwa, przecież ten Edek kosztuje grosze i bryluje w zupełnie innej lidze.
